Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

hhgjhgjhg

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 12/22/2016 in all areas

  1. 1 point
    Miniony weekend przyniósł nam dwie ciekawe informacje. Jedną z nich jest odwołanie wizyty Sekretarza Stanu USA w Korei Północnej. Donald Trump na twitter przyznał się do tego że nie widzi postępów w denuklearyzacji półwyspu koreańskiego. Po za tym "trade war" między Chinami i USA nie pomaga i największy sąsiad reżimu z pewnością nie ułatwia negocjacji między USA a Koreą Północną ze względu na to, że sam toczy ostry spór w sprawach handlowych. Początek ostatniej fali spadkowej na złocie mniej więcej pokrywa się z ostatnim spotkaniem Trumpa i Kim Dzong Un w Singapurze. Bark postępów w negocjacjach między Koreą i USA może być powodem do tego, że ceny złota mogą wzrosnąć. Do tego należy wziąć pod uwagę to, że na złocie mamy rekordową ilość pozycji krótkich ich nagłe wycofanie może w sposób znaczący wpłynąć na wzrost zmienności i napędzić wzrosty. Drugą ciekawą informacja było optymistyczny komunikat prezydenta Trumpa o negocjacjach z Meksykiem, które cały czas toczą się, ale zmierzają ku końcowi co może sprzyjać notowaniom meksykańskiego peso. Negocjacje trwały cały weekend. Ze strony włoskiej także wyszedł ciekawy komunikat, który mówił o tym, że Włochy zaprzestaną spłaty europejskich zobowiązań ze względu na to, że nie otrzymują pomocy ze strony innych krajów europejskich w sprawie migracji. Między UE a Włochami narasta znaczący konflikt a w między czasie inwestorzy zagraniczni pozbywają się włoskiego długu. Problem włoski może z czasem być ponownie istotnym źródłem zmienności i nie pomagać walutom krajów EM.
  2. 1 point
    Przyszedł czas, aby na forum rozpocząć dyskusje na temat kryptowalut i świata blockchain. Jednak zanim zaczniemy poznawanie nowej technologi, która przez wielu uważana jest za przełomową zastanówmy się nad ryzykiem straty kapitału jakie związane jest z inwestowaniem w kryptowaluty Według wielu inwestowanie wiąże się z wysokim ryzykiem i dlatego należy unikać inwestycji w rodząca się nową branżę. KNF nawet opublikował film odnoszący się do inwestowania w kryptowaluty oraz forex i ostrzega przed pęknięciem banki. Wiele osób z różnych kręgów zrobi znak równości między wysokim ryzykiem a kryptowalutami. Ja jednak drogi czytelniku zasugeruje Tobie, abyś to TY WZIĄŁ ODPOWIEDZIALNOŚĆ za to jakie ryzyko będziesz ponosił podczas inwestowania w kryptowaluty. To nie kryptowaluty są ryzykowne. Ryzyko wynika z Twoich decyzji i im bardziej będziesz lekceważył ryzyko podczas podejmowania decyzji inwestycyjnej tym Twoja inwestycja będzie obarczona adekwatnie wyższym ryzykiem. Co jednak zrobić aby dobrze ocenić ryzyko? Jeżeli już interesowałeś się rynkiem i notowaniami kryptowalut to pewnie zauważyłeś że są znacznie większe wahania ceny niż na innych instrumentach, notowanych na giełdach. Wysoka zmienność powoduje, że zaangażowanie własnego kapitału w kryptowaluty powinno być znacznie niższe niż w inne aktywa. Po za tym w świecie blockchain pojawiło się już kilka tysięcy projektów i ze względu na to, że jest to rodząca się branża możemy się spodziewać że 95% z tych projektów za kilka lat nie będzie istniało. Wszystkie te projekty to przedsięwzięcia gospodarcze a jak dobrze wiemy w realnej gospodarce ponad 90% firm upada w ciągu pierwszych pięciu lat działalności, uważam, że podobny odsetek będzie wśród startujących projektów blockchain. Do świata blockchain płynie coraz szerszy strumień pieniędzy a inwestorzy w huraoptymistycznym nastroju inwestują swoje pieniądze w niemal każdy projekt związany z blockchain. To powoduje, że wiele projektów jest nastawionych nie na rozwój nowych technologii a po prostu na wyłudzenie pieniędzy od inwestorów. Dlatego też należy z dużym zaangażowaniem zrobić przegląd danego projektu i starać się znaleźć jak najwięcej informacji o danym tokenie czy kryptowalucie. Wiele projektów już po wstępnym research można odrzucić, ze względu na widoczny brak profesjonalizmu i wynikający z tego brak zaufania. Warto także, zasięgnąć informacji o rodzących się projektach u innych inwestorów, którzy interesują się rynkiem. Mam nadzieję, że i nasze forum także będzie służyć do tego, aby dzielnie się informacją i wiedzą posłużą za dobre narzędzie do odrzucenia inwestycji które wiążą się z wysokim prawdopodobieństwem niepowodzenia. Ze względu na to, że branża jest rodząca się inwestycje długoterminowe, uważam za bardziej trafione. Jeżeli świat blockchain w sposób istotny wpłynie na dalszy rozwój ludzkości możemy spodziewać się, że stopy zwrotu w projektach, które osiągnęły sukces będą sięgać bardzo dużych stóp zwrotu, przynajmniej kilkukrotnie zwiększając początkowy wkład. Inwestowanie na dłuższym terminie spowoduje, że ryzyko związane z nieudanymi projektami zostanie zniwelowane. Do inwestowania krótkoterminowego, jest niewątpliwie potrzebna jest spora dawka wiedzy i informacji. Krypto świat rządzi się zupełnie innymi zależnościami niż waluty obecnie nam znane i zanim pokusimy się o spekulacje na tokenach musimy poznać co ma wpływ na krótkoterminowe notowania kryptowalut i tokenów. Podsumowując ryzyko jest wynikiem naszych decyzji i to my sami, musimy być za to odpowiedzialni. Jeżeli z chłodną głową i perspektywą długoterminową będziemy podejmować decyzje inwestycyjne to, jestem przekonany, że żaden rynek nie będzie ryzykowny. Jest jeszcze, wiele innych ryzyk na które należy zwrócić uwagę jak np. przechowywanie kryptowalut i mam nadzieję, że wraz z rozwojem dyskusji będziemy coraz bardziej świadomi i przygotowani do inwestowania.
  3. 1 point
    Patrząc daytradingowo, to dzisiaj mamy bardzo ważną sytuację na parze USD/PLN, która znajduje się w okolicy poziomu 3,77. Jest to o tyle istotne, że rynek ten po przebiciu istotnego w semi-term oporu postanowił lekko cofnąć. Może to sugerować fałszywe wybicie - pomimo, że otworzyło ono w dłuższym terminie drogę na przedział 3.80-4.00. Na ten moment może wydaje się to abstrakcją. Szczególnie, że jeszcze na początku tego roku zastanawialiśmy się czy wsparcie 3.30 się utrzyma. Jednak jak widać rynki szybko reagują na zmiany nastrojów, toteż dzisiejsze poziomy, to już zupełnie nowy rozdział dla tego rynku.
  4. 1 point
    W dniu dzisiejszym mamy dwa wydarzenia, które będą decydowały o tym jak zakończy się dzisiejszy dzień na rynkach. O 14:30 dane PKB z USA a po południu spotkanie liderów Unii Europejskiej o którym więcej piszę we wczorajszej analizie na analizyforex.pl W ostatnich tygodniach dolar amerykański bardzo mocno się umacnia. Niestety nie wykorzystałem osobiście tej sytuacji, ze względu na to, że liczyłem na łagodne wojny handlowe, tzn. negocjacje i rozmowy w dobrej atmosferze między stronami konfliktu. Niestety obrót przyjmuje zupełnie inny obrót. Obecnie nie są prowadzone żadne negocjacje a administracja Trumpa nakręca atmosferę a UE i Chiny odpowiadają odwetowymi cłami na wcześniejsze nałożone ze strony USA. To przy jastrzębiej polityce FED i łagodnej polityce monetarnej w większości krajów z rynków rozwijających się a także rozwiniętych powoduje, że kapitał ucieka do USA. W dniu wczorajszym prezes Banku Kanady już stonował swój jastrzębi komunikat z ostatniego posiedzenia banku i złagodził retorykę. Bank Rezerw Nowej Zelandii we wczorajszym komunikacie też zakomunikował gołębi ton. Obecnie trudno znaleźć jakieś wiadomości które mogłyby wesprzeć indeksy giełdowe i inne waluty po za dolarem amerykańskim. Słabszy odczyt PKB, przełoży się na dalszy wzrost awersji do ryzyka i umocnienie USD. Dobry odczyt PKB z USA to też mocniejszy USD, ale wydaje się, że już nie z tak dużym potencjałem. Brak postępów w polityce migracyjnej w Europie i słabszy PKB z USA to presja w szczególności na DAX oraz euro.
  5. 1 point
    @Piotr Majda Fakt, wyszło ładnie, zamknięte wczoraj na 1,6860 🙂
  6. 1 point
    Cieszę się, że masz krytyczne do tego podejście, może z tej dyskusji wywiążą się obiektywne wnioski 🙂 Steem power to taka lokata, dzięki której w przyszłości możesz mieć więcej dochodów. Im masz ich więcej tym w przyszłości więcej zarobisz ( jeżeli dodatkowo jesteś aktywnym użytkownikiem) a jeżeli jesteś twórcą łatwiej będzie Ci dotrzeć do szerszej ilości użytkowników. Poza tym w ten sposób Steemit rozwiązał problem promocji. Jeżeli zależy Ci abyś był ze swoją treścią na górze ścianki to, albo przekonasz swoich czytelników wartościową treścią i poprą Cię poprzez upvote dzięki czemu będą podbijać swoją treść, albo zakupisz tokeny i sam to zrobisz. Ostatni spadek cen na kryptowalutach dość jasno pokazał, że nie posypała się cała platforma, tylko po prostu wszyscy jej użytkownicy mniej zarabiają. Druga sprawa załóżmy że ilość użytkowników zacznie spadać w takim układzie tokenów będzie więcej dla cały czas aktywnych osób. Do tego wszystkiego należy jeszcze dodać, że nie aktywny użytkownik nie zyskuje niczego im większa Twoja aktywność tym więcej będzie czerpał korzyści z kolejnej przyznawanej tury. Mniej użytkowników to mniejsza cena, ale nie posypanie się całego środowiska. Cały system wygradzani jest o tyle ciekawy, że na blockchain steem możesz postawiać swój portal społecznościowy w którym użytkownicy będą wynagradzani tym samym tokenem. Tak np. stało się wśród rosyjskich użytkownik. Nie mogli się dogadać z Amerykanami co do koncepcji rozwoju platformy i stworzyli swoją oparta na steem, funkcjonują w tym samym środowisku wynagradzania ale zamiast "facebook" wybrali "twitter" Należy jeszcze dodać, że jeżeli nie wierzysz w przyszłość steem, to nie musisz kupować kryptowaluty, czy tokenów, aby zostać użytkownikiem. Każdy nowy użytkownik, poprzez swoją aktywność pomału zbiera sobie swoje tokeny. Inwestorzy, którzy wierzą w to środowisko i przyszłość, oczywiście mogą zakupić tokeny.
  7. 1 point
    Poniedziałek na rynku, na razie zapowiada się spokojnie i bez większej zmienności. Po piątkowym ogłoszeniu przez USA ceł na chińskie produkty to samo w odpowiedzi uczyniła druga strona konfliktu handlowego. Dużym zaskoczeniem dla mnie, w tej sytuacji był spadek cen złota i srebra, gdzie zaliczyłem stop lossy. Sporo inwestorów wpadło w tą pułapkę, ponieważ ilość pozycji długich była już spora a sesja piątkowa to panika i uciekanie z longów, szczególnie na srebrze. Jak dla mnie scenariusze wzrostowe na złocie nadal są aktualne i będę przyglądał się sytuacji. Na rynku walutowym komunikaty o cłach silnie nie wpłynęły na kursy głównych par. Wzrost awersji do ryzyka widoczny był w przypadku walut z mniejszych krajów w parach z dolarem. Sporo stracił np. PLN, SEK, czy lira turecka. W dniu dzisiejszym wystąpienie prezesa EBC, które może być śledzone z uwaga przez inwestorów. Zaskoczeni ostatnim komunikantem i przesunięciem pierwszej podwyżki na druga połowę 2019 roku zrobiło sporo zamieszania na rynku i przede wszystkim silnie osłabiło euro. W dniu dzisiejszym EURUSD od samego rana, lekko się umacnia, co może być przygotowaniem do lepszych cen dla strony podażowej i kontynuacji głównego impulsu spadkowego dla EURUSD. W tym tygodniu z najciekawszych wydarzeń będzie ogłoszenie decyzji o stopach procentowych w Wielkiej Brytanii i Norwegii oraz Szwajcarii. Po za tym w najbliższych dniach sporo wystąpień bankierów centralnych najważniejszych banków świata. Na koniec tygodnia poznamy odczyty inflacyjne w Kanadzie, które będą istotne dla tamtejszego dolara.
  8. 1 point
    Znany spekulant Paul Tudor Jones zdecydował się w związku z uruchomieniem przez Goldman Sachs nowego funduszu ETF, udzielić (wbrew swoim zwyczajom) wywiadu telewizyjnego. Dodatkowo poruszanymi kwestiami było jego podejście do inwestowania, jak również temat bieżących spraw, którymi żyją rynki. Założeniem funduszu będzie wykorzystanie modelu autorstwa Jonesa, przyjmującego angażowanie się jedynie w firmy odpowiedzialne społecznie. Dla zainteresowanych dodam, że ticker nowego wehikułu inwestycyjnego będzie nosił nazwę JUST. Pomimo, że na trading floor kamery zazwyczaj nie mają wstępu, to tym razem wyjątkowo reporter Andrew Ross Sorkin z CNBC uzyskał możliwość przeprowadzenia ciekawej rozmowy właśnie w niecodziennej oprawie. Do najważniejszych zagadnień, które zostały poruszone w rozmowie należą: - inwestowanie odpowiedzialne społecznie - reakcja rynku na pertraktacje z Koreą Północną - działania FED Oczywiście głównym wątkiem była dyskusja na temat tego czy model zakładający wybór do portfela inwestycyjnego firm odpowiedzialnych społecznie jest w stanie wpłynąć na tzw. outperformance (z ang. uzyskiwanie lepszych wyników) w stosunku do rynkowej średniej. Jak to zwykle w tego typu debatach bywa – docelowo zaprezentowane były dwa przeciwne obozy. Pełna wersja przeszło 30-minutowego wywiadu jest dostępna na stronie CNBC pod linkiem: https://www.cnbc.com/video/2018/06/12/watch-cnbcs-full-interview-with-paul-tudor-jones.html
  9. 1 point
    Bardzo podoba mi się to trzeźwe podejście do tematu kryptowalut. Zachowanie zdrowego sceptycyzmu to nic innego jak działanie w myśl zasady, że lepiej jest stracić okazję, niż pieniądze. Tak jest w przypadku "tradycyjnej spekulacji", toteż zapewne podobnie może być w odniesieniu do jej owoczesnego odłamu. Napisałem "zapewne", gdyż w mojej ocenie ryzyka zbytnio przeważają nad potencjalnymi korzyściami, dlatego też osobiście nie zdecydowałem się na handel (pozostaję przy tradycyjnym zestawie poszerzonym o instrumenty pochodne). Nie zmienia to jednak faktu, że pojawiło się już kilka osób, którym udało się zbudować niemałe fortuny i to również na naszym lokalnym podwórku. Przynajmniej jeżeli chodzi o ich teoretyczną wycenę, gdyby zdecydowali się sprzedać posiadane kryptowaluty. Nie będę tutaj też podkreślał wirtualnego aspektu owej wyceny, gdyż w przypadku wielu majątków opartych na nierzeczowych aktywach - wygląda to bardzo podobnie. Odnosimy się tak samo do kwoty ostatniej transakcji lub tego ile potencjalny kupiec jest w stanie faktycznie zapłacić nam za dany instrument. Jeżeli odniesiemy się natomiast do biznesów opartych na kryptowalutach, to mamy jeszcze bardziej uproszczoną sytuację, gdyż możemy bazować na generowanych zyskach na podstawowej działalności. O ile owe występują. Nie stawiałbym jednak znaku równości pomiędzy kryptowalutami oraz technologią blockchain. O ile w pierwsze nie do końca wierzę, jako alternatywę dla tradycyjnego systemu wymiany, tak wspomniana technologia ma już szansę wpłynąć na wiele branż. Nie mówię tutaj nawet o samym rynku finansowym, tylko o całej realnej gospodarce, która rozwija się właśnie dzięki różnym innowacjom. Bardzo ryzykowny jest jednak wspomniany hurraoptymizm w odniesieniu do wszystkiego, co chociażby tylko nazwą nawiązuje do blockchain. Przypomina to bowiem dotcom bubble , kiedy to różnej maści przedsiębiorstwa uzyskiwały astronomiczne wyceny tylko dlatego, że wskazywały, iż mają coś wspólnego z internetem (nawet jak nie miały). Takie podejście umożliwia zarabianie, tylko wtedy, gdy znajdzie się kolejna osoba, która będzie skłonna zapłacić więcej. Historia pokazuje, że tego typu epizody nie kończą się najlepiej. a sam osobiście wierzę, że tym razem nie będzie inaczej. Jak widać ciężko jest nam uczyć się na błędach, nawet jeżeli wspomniana historia dostarcza nam wiele jasnych sygnałów. Za każdym razem wydaje nam się, że tym razem będzie inaczej, po czym okazuje się, że nie jest. W tej konkretnej sytuacji podobnie uważam, że podejście długoterminowe może być lepsze, gdyż w momencie, gdy weźmiemy pod uwagę koszty transakcyjne, to przy dużej ilości transakcji (na wielu kryptowalutach) - statystycznie powinniśmy na tym stracić. Nie podnoszę tutaj nawet kwestii związanych z regulacjami (zakładam, że będą o tym inne wątki), jak również ryzyka podatkowego , które w tym momencie jest akurat wysokie. Każdy musi zatem faktycznie sam ocenić czy gra jest warta świeczki. Jest wiele wątków, które moglibyśmy w ramach tego działu omówić. Może to nawet lepiej, że możemy się w wielu aspektach różnić. Osobiście nie będę zwolennikiem tego kierunku rozwoju rynków, a już w szczególności za wkładaniem do jednego worka tradycyjnego rynku walutowego (Forex) oraz kryptowalut. Nawet jeżeli istnieje tu jakikolwiek potencjał, to nie możemy porównywać wyścigów formuły F1 (Forex) do lokalnej imprezy techno-maniaków na której odbywają się wyścigi ultraszybkich samochodów zdalnie sterowanych... Mimo to trzymam kciuki za rozwój tego działu.
  10. 1 point
    Szanuję Twoje stanowisko. Pomimo, że sam mam nieco odmienne zdanie. Brak wiedzy na temat lewaru powinien w pewien sposób wykluczać możliwość handlowania, gdyż można samemu "zrobić sobie krzywdę". Oczywiście będzie ona miała zazwyczaj wymiar jedynie psychologiczno-finansowy, aczkolwiek można tę sytuację porównać do jazdy samochodem, które też jest ryzykowna (w ramach zupełnie innego wymiaru). Być może odpowiednim krokiem byłaby potrzeba uzyskania swoistego "rynkowego prawda jazdy". Tak, aby osoba wykorzystująca dane narzędzia była w stanie zrozumieć, że niosą one za sobą określone ryzyko. W zasadzie to nawet na podobnej zasadzie funkcjonuje MiFIDowska ankieta, która jest wykorzystywana przez banki, brokerów i DMy w celu określenia profilu inwestycyjnego klienta. KNF wprowadziło jakiś czas temu wymagania dotyczące publikowania, jak duża część klientów danego brokera faktycznie zarabia pieniądze. Statystyki te niekiedy zaburzane były przez rachunki na których nie jest realizowany faktyczny handel, a zdeponowane na nich środki są zwyczajnie w świecie oprocentowane. Na tej zasadzie podobno niektórzy brokerzy mogli wykazywać, że aż kilkadziesiąt procent ich klientów faktycznie zarabia pieniądze. Dane za rok 2016 wskazują, że 81% uczestników rynku Forex traci pieniądze na co można spojrzeć też z pozytywnej strony. Aż 1 na 5 traderów jest w stanie zarobić! W momencie, gdy pomyślimy, że nie jest to mało, to trzeba przypomnieć sobie, że wielu po pierwszej większej stracie rezygnuje z dalszej walki, co pomimo, że wpływa na statystyki, to nie różnicuje poziomu zaawansowania wśród tych co faktycznie zarabiają. Kredyty i spekulacja raczej nie idą w parze. Bez względu na okoliczności. Wychodzenie ze środkami do innej jurysdykcji zawsze rodzi ryzyko, bez względu na to czy mówimy o spekulacji, inwestowaniu czy o standardowym deponowaniu środków na rachunkach bankowych. Pamiętajmy, że podatek od dochodów kapitałowych (tzw. podatek Belki) miał zostać wprowadzony w Polsce też tylko na chwilę. Wprowadzony on został w 2002 roku... Najtrudniejszym aspektem w analizie tego tematu jest fakt występowania różnych grup interesów oraz sposobu wykorzystania możliwości rynku walutowego Forex. Pewnie jeszcze trochę czasu minie, zanim dyskusja na ten temat straci na swojej aktualności. Tym bardziej, że wraca on do nas co jakiś czas.
  11. 1 point
    Mi się wydaje że nie tędy droga jeżeli już ta nasza super EU się tak troszczy o nas bardziej mogli by się zająć usuwaniem wszelakiego scamu. Ludzie są po prostu naiwni naoglądają się tych pseudo traderów w wynajętych domach z basenem z Ferrari w tle i też tak chcą. ''Get rich quick'' sami do końca nie wiedzą co to jest ten lewar i stąd się biorą te porażki moim zdaniem. 95 % ''tarderów'' traci tylko chciałbym się dowiedzieć gdzie są te oficjalne dane na ten temat jakoś się jeszcze z tym nie spotkałem. Druga sprawa to czy ktoś pomyślał jak to zadziała w drugą stronę ??? człowiek pójdzie zawsze tam gdzie jest taniej to chyba logiczne już czytałem że traderzy będą szukać brokerów z poza EU. No i znowu wysypie się lawina scamu jeżeli będzie taka możliwość oczywiście. Scam będzie gonił scam. Tak też było z pewnym Izraelskim brokerem opcji binarnych gdzie zniknął z pieniędzmi klientów. I koło zacznie się zamykać jeżeli już nie będzie takiej opcji otworzenia rachunku poza EU ludzie zaczną brać kredyty żeby pokryć margin i wtedy dopiero się zaczną bankructwa. Z tego co czytałem ma to być wprowadzone na okres próbny 3 miesięcy mimo wielu sprzeciwów z różnych stron jestem również ciekaw jak same rynki zareagują na to będą bardziej wybuchowe czy może bardziej stabilniejsze czas pokaże.
  12. 1 point
    Odczyt NFP był bardzo dobry ponad 220 tys nowych miejsc pracy i wzrost wynagrodzeń 0,3% m/m co jest wynikiem lepszym od konsensu. Ja pozostaje bez pozycji ponieważ odczyt nie był zgodny z moimi oczekiwaniami. Tak jak wspominałem wcześniej reakcja na dobre dane była znikoma i zapowiada, że obecnie na rynku będziemy mieli realizację zysków. Dla mnie na dzisiaj nie ma już więcej okazji do handlu, pilnuję tylko zlecenia te które mam aktywne od kilku dni. Dziękuję za wspólny tydzień i zapraszam na kolejny 🙂 Dorzucam link na analizę USDCAD, która ponownie podeszła pod poziom 1,30. http://www.makroekonomia.traderteam.pl/dolar-kanadyjski-przed-szansa-na-umocnienie-sie.html
  13. 1 point
    Tak też się stało. Na rynkach obserwujemy ruchy korekcyjne wczorajszych zmian. Przykładowo USD/PLN wrócił na wsparcie techniczno-psychologiczne przy 3,7, gdzie jeszcze w nocy obserwowaliśmy 3,76. Jest to oczywiście z jednej strony odreagowanie po presji na euro, jednak ogólna poprawa nastrojów skutkowała też tym, że waluty rynków wschodzących przestały być pośrednio pod presją (dodatkowe skutki zwiększonej zmienności). Dlatego też właśnie widzimy większe odreagowanie wzrostów na wspomnianej parze z polskim złotym na miejscu kwotowanej, aniżeli odreagowanie spadków w ramach intraday na parze EUR/USD.
  14. 1 point
    Euro Po tym jak stało się jasne, że większościowy rząd we Włoszech nie powstanie presja na euro jest coraz silniejsza. Poniżej notatka z poniedziałku, wyjaśniająca obecną sytuację we Włoszech. Obecnie sytuacja przedstawia się tak, że prezydent chce powołania mniejszościowego rządu, który byłby wstanie przyjąć plan budżetowy. Jednak nie doszli koalicjanci nie popierają takiego rozwiązania a to zwiększa prawdopodobieństwo przyśpieszonych wyborów, które mogą odbyć się już na koniec czerwca. Obecnie do śledzenia są prace nad mniejszościowym rządem oraz sondaże, których publikacja będzie z pewnością mieć wpływ na euro i włoski rynek akcji. Warto także obserwować komunikaty agencji ratingowych, które oceniają ryzyko kredytowe i ostrzegły, że przyglądają się sytuacji we Włoszech. Po za Włochami mamy jeszcze jedne element ryzyka, który pojawił się w ostatnich dniach. W dniu jutrzejszym w parlamencie Hiszpańskim będzie się odbywać debata nad votum nieufności dla tamtejszego mniejszościowego rządu. Jak pamiętamy po ostatnich wyborach w Hiszpanii, rząd był powoływany przez długie miesiące a kolejne wybory w kraju w którym zadłużenie jest także sporym problemem, może dodatkowo przełożyć się presję na euro. W piątek będzie głosowanie, które zdecyduje o przyszłości obecnego rządu hiszpańskiego. W dniu dzisiejszym będą także trwały negocjacje między Unią Europejską a USA w sprawie taryf celnych na stal i aluminium, które administracja Trumpa odłożyła do 1 czerwca. negatywy wyniki rozmów i komunikaty z prowadzonych rozmów będą miały wpływ na notowania europejskich indeksów giełdowych i euro. Mimo, że euro w ostatnich dniach mocno straciło na wartości dodatkowe elementy ryzyka powodują, że obecne tendencje jeszcze mogą być utrzymane. Ostatnie tygodnie to także słabe dane gospodarcze i kiepskie odczyty PMI, które uzupełniają kiepski sentyment do Euro a dzisiejsze odczyty ze sprzedaży detalicznej w Niemczech są jedynie pierwszą pozytywną oznaką. Szukanie sygnałów na umocnienie euro uważam, jeszcze za zbyt wczesne. Rynek dopiero co dostrzegł zagrożenia z Włoch, więc miejsca na kontynuacje obecnej presji na euro jest sporo. Wraz z euro tracić będą pozostałe waluty z krajów Unii Europejskiej i dopóki sytuacja wokół strefy euro nie ustabilizuje się waluty mniejszych krajów będą tracić na wartości.
  15. 1 point
    Piotr, niesamowity timing! Nawet jeżeli będąc długoterminowym graczem byłem po tej samej stronie - nie myślałem, że tak szybko dojdzie do eskalacji problemu Włoch. Reakcje rynku są dzisiaj o wiele szybsze, niż w poprzednich latach. Wcześniej potrzebne były dni czy tygodnie, a teraz są to godziny. Dobrze, że na rynku nie trzeba mieć racji, aby zarabiać pieniądze. Powyższa analiza pasowała do mojego longterm view, ale rynek zdecydował, że będzie dyskontował już dzisiaj. Bardzo ciekawie opisali temat na ZeroHedge (ENG): https://www.zerohedge.com/news/2018-05-29/global-markets-descend-contagious-panic-italy-implodes Świetnie wystartowałeś z tymi tematami w dziale daytradingu na forum. Tak trzymać! Trzeba zrobić z tego forum tak jak w przeszłości - codzienne miejsce do wymiany informacji, które wspierają realny trading.
  16. 1 point
    Wspomniany wątek raz już wrócił na rynki, niczym bumerang. Ciekawe, że nie uczymy się zbyt często w kontekście ekonomicznym na swoich błędach. Kolejny kryzys też pewnie dla wielu będzie dużym zaskoczeniem. Pomimo, że naturalne jest, iż on przyjdzie. Jeszcze za wcześnie na globalną eskalację problemów krajów południa Europy, jednak na to też przyjdzie czas. Pewnie szybciej, niż nam się wszystkim zdaje. Jednak pewnie nie tak szybko, aby w ramach daytradingu można było "grać pod ten scenariusz". 😉
  17. 1 point
    Raz już byłem na takim spotkaniu z przedstawicielami Dukascopy i oceniam je bardzo dobrze. W nabliższym czasie, co prawda nie jest planowane spotkanie na północy Polski, jednak dostałem odpowiedź mailową, że nie jest to wykluczone pod koniec roku.
  18. 1 point
    Przez lata wychowywania się w środowisku, gdzie obowiązek nauczania jest wymagany przez prawo - nabywamy pewne umiejętności, które mają nam pomóc w późniejszym życiu. Uczymy się najpierw jak funkcjonować w społeczeństwie, by następie uzyskać zestaw narzędzi, które pomogą nam wykonywać naszą pracę. Oczywiście nie wszyscy nadają się do funkcjonowania w społeczeństwie, tak jak nie wszyscy w szkołach uzyskają umiejętności, których wykorzystanie pomoże wykonywać późniejszy zawód. Generalizując jednak celem nauczania jest nabycie umiejętności komunikacyjnych, myślenie zadaniowe czy też wykonywanie określonych poleceń w ramach funkcjonującej struktury. Tyle jeśli chodzi o kilka podstaw pod kątem rozwoju miękkiego nad, którymi chciałbym się skupić. Inwestowanie jest jednak nie tylko zajęciem, które w dużej mierze wykonujemy sami (ewentualnie małe zespoły instytucjonalne, gdzie i tak ostateczna decyzyjność oddelegowana jest konkretnej osobie) bez komunikacji z uczestnikami rynku po drugiej stronie transakcji. Wymaga od nas także podejścia egoistycznego w którym musimy skupić się na swoim własnym interesie bez oglądania się na innych. W końcu w wielu przypadkach wszystko sprowadza się do tego czy zarobiliśmy czy straciliśmy pieniądze. Ktoś musi stracić, abyśmy my musieli zarobić - to takie proste. Struktury w odniesieniu do samodzielnego tradingu w zasadzie nie istnieją, no chyba, że ktoś handluje pieniędzmi ze znajomymi/rodziną i osobą mającą ostateczne zdanie jest dostawca kapitału (inwestor). W takiej sytuacji i tak trader powinien mieć ostateczne zdanie co do zajmowanej pozycji, przy czym należy pamiętać, że jest to schemat bardzo ryzykowny i należy sprawdzić czy zastosowany wariant współpracy jest zgodny z prawem. Mając na uwadze fakt, że tylko niewielki odsetek uczestników rynku faktycznie zarabia w długim terminie pieniądze. Dodatkowo przyjmując tezę, że dla każdego z nich mogą działać inne strategie inwestycyjne, mogące się wzajemnie wykluczać - przewagi należy raczej szukać nie w strategii ale raczej w całej otoczce związanej z jej stosowaniem. Odnosząc się do swoich własnych doświadczeń, znam faktycznie kilka strategii czy sformalizowanych systemów transakcyjnych, które pozwalają zarabiać na rynku pieniądze. Wymagają one jednak określonego podejścia, by wszystko poszło tak jak należy. Zazwyczaj kluczem są dwa słowa, których używam już od lat - cierpliwość i konsekwencja. Bez tego nie da się osiągnąć na rynku sukcesu. W zasadzie poza rynkiem też jest ciężko bez tych umiejętności osiągnąć sukces. Właśnie dlatego, nawet jeśli na rynku niezbędne jest odmienne podejście, aniżeli w "zwyczajnym życiu", to wspomniane cechy mogą byc pomostem łączącym te dwie sfery funkcjonowania każdego z nas.
  19. 1 point
    Doszliśmy do momentu w którym nawet na jednym z najbardziej poczytnych blogów rynkowych na świecie (ZeroHedge) znajdujemy artykuł o tym, że prezydent Trump nie dowie się niczego pomocnego od profesjonalnego ekonomisty. Najlepsze w tym stwierdzeniu jest jednak to, że nawiązuje ono do wypowiedzi na Twitterze jednego z najważniejszych myślicieli na temat rynkowej probabilistyki, a także twórcy pojęcia czarnego łabędzia na rynkach finansowych oraz antykruchości układów - Nassima Nicholasa Taleba. Dalej dowiadujemy się, że możliwym faktem jest to, że Donald Trump może nawet nie mieć zdania na temat tego czy silny dolar jest tak naprawdę dobry czy zły dla gospodarki (zazwyczaj zależy to od kontekstu i grupy do której odnosimy daną zmienną), a także tego, że może nie być w jego otoczeniu nikogo, kto mógłby mu w tej kwestii podpowiedzieć. Link do wspomnianego wpisu [ENG]: http://www.zerohedge.com/news/2017-03-12/nassim-talebs-one-word-answer-what-trump-can-learn-professional-economists Powyższe to tylko jeden z wątków, który pokazuje, że mamy do czynienia z coraz to nowszymi wymiarami rynku walutowego, gdzie geopolityka odgrywa potężną rolę. Kiedyś wystarczyło poznać podstawy analizy technicznej, by móc realizować pewne strategie mogące doprowadzić do zysków na rynku. Następnie okazało się, że rynek walutowy staje się coraz bardziej efektywny, zatem zgodnie z teorią dobrze jest zastanowić się nad włączeniem do wachlarza narzędzi również analizę fundamentalną. Jednak pomimo tych zabiegów - powtórzę, że dochodzimy do momentu w którym dotychczasowe spojrzenie na rynek może nie wystarczyć. Polityka monetarna to jeden z kluczowych elementów na który zwracają uwagę profesjonaliści na rynku walutowym. Tematyka związana z zachowaniem się gospodarek jest jednym z kluczowych elementów, które są w stanie dać nam podstawy do oceny potencjalnego zachowania się poszczególnych par walutowych. Zagadnienia takie jak stopy procentowe, inflacja, rynek pracy czy kreowanie pieniądza są bodaj najważniejsze w momencie, gdy chcemy zrozumieć podstawowe siły rządzące daną walutą. Ostatnie lata pokazują nam jednak, że pora jest włączyć kolejny element. Jest nim spojrzenie na geopolitykę. Najpierw zacznę od argumentów potwierdzających siłę czynnika geopolityki na rynkach finansowych - skupiając się głównie na walutach, jednak pamiętając, że rynki akcji czy obligacji mają podobną ekspozycję na czynniki polityczne. Otóż przeżyliśmy temat potencjalnego Grexitu, miał miejsce Brexit, a wybory prezydenckie w USA pokazały nam co tak naprawdę rządzi dzisiaj rynkami. Jeżeli pomyślimy tylko o tych hasłach, to bardzo łatwo jest stwierdzić, jaki kierunek obrały kolejno EUR, GBP czy USD, gdy na pierwszych stronach gazet znajdowały się wspomniana tematyka. Dzisiaj bankierzy centralni ruszają eurodolarem czy kablem po kilkadziesiąt pipsów, podczas gdy politycy potrafią nadać kierunek na dni, tygodnie czy miesiące i doprowadzają do zmian na poziomie wielu figur. Powyższa konkluzja składa mnie do wystosowania tezy, jakoby do arsenału każdego profesjonalnego specjalisty od rynku walutowego powinna dołączyć znajomość zagadnień geopolitycznych. Nie twierdzę, że poza ekonomią dobrze byłoby robić jednocześnie dodatkowy kierunek z politologii (choć przyznam, że przeszło mi to przez myśl), jednak jestem pewny, że chęć zrozumienia interesów wewnątrzpaństwowych lub też połączeń międzynarodowych (globalizacja jest kolejnym ważnym tematem) - będzie pomocna w odniesieniu sukcesu na rynku walutowym.
  20. 1 point
    Ja mam za to całkiem dobre doświadczenia, ale faktycznie zanim doszedłem do perfekcyjnego systemu kilkakrotnie wyczyściłem konto :) Obecnie ustawiam SL na tyle daleko, że nigdy nie dojdzie do realizacji stratnych pozycji. Zlecenia wystawiam co 1pips. Kapitał wzrósł na tyle, że przeskoczyłem już z 0.01 na 0.02 lota i będę tak podnosił, aż za kilka lat dojdę do 100 lot na zlecenie ;) W załaczniku historia konta z 7 miesięcy:
×