Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

hhgjhgjhg

Denon

Administrators
  • Zawartość

    1107
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Days Won

    10

Denon last won the day on June 13

Denon had the most liked content!

Reputacja

11 Good

1 obserwujący

O Denon

  • Ranga
    Advanced Member

Converted

  • Lokalizacja
    Trójmiasto/Szczecin

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Denon

    DayTrading - 28-06-2018

    Patrząc daytradingowo, to dzisiaj mamy bardzo ważną sytuację na parze USD/PLN, która znajduje się w okolicy poziomu 3,77. Jest to o tyle istotne, że rynek ten po przebiciu istotnego w semi-term oporu postanowił lekko cofnąć. Może to sugerować fałszywe wybicie - pomimo, że otworzyło ono w dłuższym terminie drogę na przedział 3.80-4.00. Na ten moment może wydaje się to abstrakcją. Szczególnie, że jeszcze na początku tego roku zastanawialiśmy się czy wsparcie 3.30 się utrzyma. Jednak jak widać rynki szybko reagują na zmiany nastrojów, toteż dzisiejsze poziomy, to już zupełnie nowy rozdział dla tego rynku.
  2. Zapytam przewrotnie - czy taki układ czegoś przypadkiem nie przypomina? /\ 🤔
  3. Znany spekulant Paul Tudor Jones zdecydował się w związku z uruchomieniem przez Goldman Sachs nowego funduszu ETF, udzielić (wbrew swoim zwyczajom) wywiadu telewizyjnego. Dodatkowo poruszanymi kwestiami było jego podejście do inwestowania, jak również temat bieżących spraw, którymi żyją rynki. Założeniem funduszu będzie wykorzystanie modelu autorstwa Jonesa, przyjmującego angażowanie się jedynie w firmy odpowiedzialne społecznie. Dla zainteresowanych dodam, że ticker nowego wehikułu inwestycyjnego będzie nosił nazwę JUST. Pomimo, że na trading floor kamery zazwyczaj nie mają wstępu, to tym razem wyjątkowo reporter Andrew Ross Sorkin z CNBC uzyskał możliwość przeprowadzenia ciekawej rozmowy właśnie w niecodziennej oprawie. Do najważniejszych zagadnień, które zostały poruszone w rozmowie należą: - inwestowanie odpowiedzialne społecznie - reakcja rynku na pertraktacje z Koreą Północną - działania FED Oczywiście głównym wątkiem była dyskusja na temat tego czy model zakładający wybór do portfela inwestycyjnego firm odpowiedzialnych społecznie jest w stanie wpłynąć na tzw. outperformance (z ang. uzyskiwanie lepszych wyników) w stosunku do rynkowej średniej. Jak to zwykle w tego typu debatach bywa – docelowo zaprezentowane były dwa przeciwne obozy. Pełna wersja przeszło 30-minutowego wywiadu jest dostępna na stronie CNBC pod linkiem: https://www.cnbc.com/video/2018/06/12/watch-cnbcs-full-interview-with-paul-tudor-jones.html
  4. Denon

    Ryzyko a kryptowaluty

    Bardzo podoba mi się to trzeźwe podejście do tematu kryptowalut. Zachowanie zdrowego sceptycyzmu to nic innego jak działanie w myśl zasady, że lepiej jest stracić okazję, niż pieniądze. Tak jest w przypadku "tradycyjnej spekulacji", toteż zapewne podobnie może być w odniesieniu do jej owoczesnego odłamu. Napisałem "zapewne", gdyż w mojej ocenie ryzyka zbytnio przeważają nad potencjalnymi korzyściami, dlatego też osobiście nie zdecydowałem się na handel (pozostaję przy tradycyjnym zestawie poszerzonym o instrumenty pochodne). Nie zmienia to jednak faktu, że pojawiło się już kilka osób, którym udało się zbudować niemałe fortuny i to również na naszym lokalnym podwórku. Przynajmniej jeżeli chodzi o ich teoretyczną wycenę, gdyby zdecydowali się sprzedać posiadane kryptowaluty. Nie będę tutaj też podkreślał wirtualnego aspektu owej wyceny, gdyż w przypadku wielu majątków opartych na nierzeczowych aktywach - wygląda to bardzo podobnie. Odnosimy się tak samo do kwoty ostatniej transakcji lub tego ile potencjalny kupiec jest w stanie faktycznie zapłacić nam za dany instrument. Jeżeli odniesiemy się natomiast do biznesów opartych na kryptowalutach, to mamy jeszcze bardziej uproszczoną sytuację, gdyż możemy bazować na generowanych zyskach na podstawowej działalności. O ile owe występują. Nie stawiałbym jednak znaku równości pomiędzy kryptowalutami oraz technologią blockchain. O ile w pierwsze nie do końca wierzę, jako alternatywę dla tradycyjnego systemu wymiany, tak wspomniana technologia ma już szansę wpłynąć na wiele branż. Nie mówię tutaj nawet o samym rynku finansowym, tylko o całej realnej gospodarce, która rozwija się właśnie dzięki różnym innowacjom. Bardzo ryzykowny jest jednak wspomniany hurraoptymizm w odniesieniu do wszystkiego, co chociażby tylko nazwą nawiązuje do blockchain. Przypomina to bowiem dotcom bubble , kiedy to różnej maści przedsiębiorstwa uzyskiwały astronomiczne wyceny tylko dlatego, że wskazywały, iż mają coś wspólnego z internetem (nawet jak nie miały). Takie podejście umożliwia zarabianie, tylko wtedy, gdy znajdzie się kolejna osoba, która będzie skłonna zapłacić więcej. Historia pokazuje, że tego typu epizody nie kończą się najlepiej. a sam osobiście wierzę, że tym razem nie będzie inaczej. Jak widać ciężko jest nam uczyć się na błędach, nawet jeżeli wspomniana historia dostarcza nam wiele jasnych sygnałów. Za każdym razem wydaje nam się, że tym razem będzie inaczej, po czym okazuje się, że nie jest. W tej konkretnej sytuacji podobnie uważam, że podejście długoterminowe może być lepsze, gdyż w momencie, gdy weźmiemy pod uwagę koszty transakcyjne, to przy dużej ilości transakcji (na wielu kryptowalutach) - statystycznie powinniśmy na tym stracić. Nie podnoszę tutaj nawet kwestii związanych z regulacjami (zakładam, że będą o tym inne wątki), jak również ryzyka podatkowego , które w tym momencie jest akurat wysokie. Każdy musi zatem faktycznie sam ocenić czy gra jest warta świeczki. Jest wiele wątków, które moglibyśmy w ramach tego działu omówić. Może to nawet lepiej, że możemy się w wielu aspektach różnić. Osobiście nie będę zwolennikiem tego kierunku rozwoju rynków, a już w szczególności za wkładaniem do jednego worka tradycyjnego rynku walutowego (Forex) oraz kryptowalut. Nawet jeżeli istnieje tu jakikolwiek potencjał, to nie możemy porównywać wyścigów formuły F1 (Forex) do lokalnej imprezy techno-maniaków na której odbywają się wyścigi ultraszybkich samochodów zdalnie sterowanych... Mimo to trzymam kciuki za rozwój tego działu.
  5. Szanuję Twoje stanowisko. Pomimo, że sam mam nieco odmienne zdanie. Brak wiedzy na temat lewaru powinien w pewien sposób wykluczać możliwość handlowania, gdyż można samemu "zrobić sobie krzywdę". Oczywiście będzie ona miała zazwyczaj wymiar jedynie psychologiczno-finansowy, aczkolwiek można tę sytuację porównać do jazdy samochodem, które też jest ryzykowna (w ramach zupełnie innego wymiaru). Być może odpowiednim krokiem byłaby potrzeba uzyskania swoistego "rynkowego prawda jazdy". Tak, aby osoba wykorzystująca dane narzędzia była w stanie zrozumieć, że niosą one za sobą określone ryzyko. W zasadzie to nawet na podobnej zasadzie funkcjonuje MiFIDowska ankieta, która jest wykorzystywana przez banki, brokerów i DMy w celu określenia profilu inwestycyjnego klienta. KNF wprowadziło jakiś czas temu wymagania dotyczące publikowania, jak duża część klientów danego brokera faktycznie zarabia pieniądze. Statystyki te niekiedy zaburzane były przez rachunki na których nie jest realizowany faktyczny handel, a zdeponowane na nich środki są zwyczajnie w świecie oprocentowane. Na tej zasadzie podobno niektórzy brokerzy mogli wykazywać, że aż kilkadziesiąt procent ich klientów faktycznie zarabia pieniądze. Dane za rok 2016 wskazują, że 81% uczestników rynku Forex traci pieniądze na co można spojrzeć też z pozytywnej strony. Aż 1 na 5 traderów jest w stanie zarobić! W momencie, gdy pomyślimy, że nie jest to mało, to trzeba przypomnieć sobie, że wielu po pierwszej większej stracie rezygnuje z dalszej walki, co pomimo, że wpływa na statystyki, to nie różnicuje poziomu zaawansowania wśród tych co faktycznie zarabiają. Kredyty i spekulacja raczej nie idą w parze. Bez względu na okoliczności. Wychodzenie ze środkami do innej jurysdykcji zawsze rodzi ryzyko, bez względu na to czy mówimy o spekulacji, inwestowaniu czy o standardowym deponowaniu środków na rachunkach bankowych. Pamiętajmy, że podatek od dochodów kapitałowych (tzw. podatek Belki) miał zostać wprowadzony w Polsce też tylko na chwilę. Wprowadzony on został w 2002 roku... Najtrudniejszym aspektem w analizie tego tematu jest fakt występowania różnych grup interesów oraz sposobu wykorzystania możliwości rynku walutowego Forex. Pewnie jeszcze trochę czasu minie, zanim dyskusja na ten temat straci na swojej aktualności. Tym bardziej, że wraca on do nas co jakiś czas.
  6. Tematem, który bardzo często pojawia się ostatnio w czasie moich dyskusji z innymi traderami jest zagadnienie dźwigni finansowej dostępnej u brokerów walutowych. Wielokrotnie słyszę argumenty, że aktualne ograniczenie dźwigni w ramach obowiązujących w UE regulacji na poziomie 1:100 zabije handel. W momencie, gdy pojawia się sygnał, że za chwilę maksymalnym dopuszczonym poziomem będzie 1:30 (dla głównych par walut) - jest to oceniane jako istne tradingowe nemesis (nie mylić z nickiem jednego z administratorów forum 😉). Sytuacja ta ma powodować wręcz, że wielu spekulantów z którymi rozmawiam nie będzie podobno w stanie realizować swoich strategii. Nie będę ukrywał, że bardzo ciężko jest mi zrozumieć takie stanowisko. Nawet jeśli uważam, że każdy powinien mieć możliwość myślenia za siebie i ograniczanie wolności w dobieraniu poziomu wykorzystywanego lewara nie powinno być wprowadzane nawet w swojej pierwotnej wersji. To ostatecznie przecież ani dźwignia 1:30, a tym bardziej ta na poziomie 1:100 nie powinna być nawet potrzebna do handlu, gdy racjonalnie myślimy o zarządzaniu ryzykiem w naszym portfelu inwestycyjnym. Największe fundusze hedgingowe w dziejach potrafiły odnotowywać spektakularne bankructwa przy wykorzystaniu mniejszej dźwigni, niż ta która będzie dostępna po zbliżających się zmianach. LTCM to jeden z ciekawszych przypadków w ramach którego laureaci nagrody Nobla uruchamiając swój fundusz odnotowali kilka pierwszych lat z dwucyfrową stopą zwrotu. Następnie w 1998 roku okazało się, że wykorzystywali do realizacji swoich celów dźwignię uznawaną za ogromną - była ona na poziomie 1:25 (debt-to-equity ratio). Jest to jednocześnie fakt, który miał być jednym z głównych powodów doprowadzenia do bankructwa funduszu, który w pewnym momencie wykazał stratę na poziomie 4,6 mld dolarów (sic!). Kwota ta robi jeszcze większe wrażenie, gdy pomyślimy sobie, że opisywane wydarzenia miały miejsce 2 dekady temu. Tak więc osobiście jestem zwolennikiem wykorzystywania dźwigni do handlu. Pamiętając jednak zawsze, że jest to miecz obosieczny. Dlatego nigdy nie pozwalam sobie, aby moja dźwignia przekraczała poziom 1:8 na całym portfelu, podczas gdy najczęściej jest ona mniejsza, niż 1:4. W moim podejściu długoterminowym do tradingu potrafię utrzymywać pozycje (również te walutowe) przez wiele kwartałów, co powoduje, że wykorzystanie większej dźwigni byłoby również nieefektywne od strony kosztów. Nadchodzące zmiany są oceniane przeze mnie, jako sytuacja, która pomoże początkującym traderom w utrzymaniu się na powierzchni. Przez kilkanaście lat na rynku widziałem już wiele przypadków, gdzie pewność siebie zamieniała się w ogromne straty. Widziałem sytuacje w których demo-wymiatacze zderzali się ze ścianą, gdy chcieli wykorzystać taki sam poziom agresywności w handu do jakiego byli przyzwyczajeni na rachunkach wirtualnych. Na koniec, znam też wiele historii w których wielkie marzenia zamieniały się w gorycz porażki. Rynek to piękne miejsce, gdzie można sprawdzić się ze samym sobą i jednocześnie odpowiednio kształtować własne ego. Można dojść też tutaj do dużych pieniędzy czy dzięki zebranemu doświadczeniu realizować karierę na miarę amerykańskich filmów o Wall Street. Trzeba jednak pamiętać, że nawet jeśli jesteśmy za wolnością wyboru i brakiem narzucania odgórnych ograniczeń, to zastanówmy się najpierw czy nasza walka nie jest tą na miarę Don Kichota z La Manchy, który porywał się na wiatraki. Jedną z podstawowych umiejętności każdego profesjonalnego spekulanta powinno być adaptowanie się do zastanych warunków. Bieżącą sytuację z dźwignią można tak właśnie potraktować.
  7. Denon

    Co myślicie o FxPro?

    Jakie masz doświadczenie z innymi platformami mobilnymi?
  8. Denon

    DayTrading - 01-06-2018

    Wróciliśmy do stanu normalnej zmienności. Przynajmniej tej mierzonej poziomem VIX.
  9. Denon

    DayTrading - 30.05.2018

    Tak też się stało. Na rynkach obserwujemy ruchy korekcyjne wczorajszych zmian. Przykładowo USD/PLN wrócił na wsparcie techniczno-psychologiczne przy 3,7, gdzie jeszcze w nocy obserwowaliśmy 3,76. Jest to oczywiście z jednej strony odreagowanie po presji na euro, jednak ogólna poprawa nastrojów skutkowała też tym, że waluty rynków wschodzących przestały być pośrednio pod presją (dodatkowe skutki zwiększonej zmienności). Dlatego też właśnie widzimy większe odreagowanie wzrostów na wspomnianej parze z polskim złotym na miejscu kwotowanej, aniżeli odreagowanie spadków w ramach intraday na parze EUR/USD.
  10. Denon

    Day trading 29.05.2018

    Piotr, niesamowity timing! Nawet jeżeli będąc długoterminowym graczem byłem po tej samej stronie - nie myślałem, że tak szybko dojdzie do eskalacji problemu Włoch. Reakcje rynku są dzisiaj o wiele szybsze, niż w poprzednich latach. Wcześniej potrzebne były dni czy tygodnie, a teraz są to godziny. Dobrze, że na rynku nie trzeba mieć racji, aby zarabiać pieniądze. Powyższa analiza pasowała do mojego longterm view, ale rynek zdecydował, że będzie dyskontował już dzisiaj. Bardzo ciekawie opisali temat na ZeroHedge (ENG): https://www.zerohedge.com/news/2018-05-29/global-markets-descend-contagious-panic-italy-implodes Świetnie wystartowałeś z tymi tematami w dziale daytradingu na forum. Tak trzymać! Trzeba zrobić z tego forum tak jak w przeszłości - codzienne miejsce do wymiany informacji, które wspierają realny trading.
  11. Denon

    Day trading 29.05.2018

    Wspomniany wątek raz już wrócił na rynki, niczym bumerang. Ciekawe, że nie uczymy się zbyt często w kontekście ekonomicznym na swoich błędach. Kolejny kryzys też pewnie dla wielu będzie dużym zaskoczeniem. Pomimo, że naturalne jest, iż on przyjdzie. Jeszcze za wcześnie na globalną eskalację problemów krajów południa Europy, jednak na to też przyjdzie czas. Pewnie szybciej, niż nam się wszystkim zdaje. Jednak pewnie nie tak szybko, aby w ramach daytradingu można było "grać pod ten scenariusz". 😉
  12. Dla przypomnienia dwa ostatnie sygnały pro-funtowe zakończyły się na SL. W jednym przypadku zlecenie obronne ustanowione było na -500p, co jednak zostało szybko odrobione realizacją drugiego, którego zadaniem była ochrona wypracowanego zysku na poziomie +800 pipsów. Wynik tematów funtowych na forum w ostatnich tygodniach dał zatem 300 pipsów czystego zysku. Wszystko na chwilę przed tym, kiedy GBP mocno ruszył po wypowiedzi Theresy May na temat wcześniejszych wyborów parlamentarnych w UK. Okazuje się zatem, że geopolityka ponownie odegrała kluczową rolę. Poza analizą techniczną, fundamentalną, statystyką czy wykorzystaniem behawiorystki - przypominam, że dobrze jest zaznajomić się z politologią. Da to pewnie większy pożytek, niż spędzenie kilku godzin więcej miesięcznie nad wykresami.
  13. GBP/PLN (update) SL: 4.947 TP: 4,997 Market: 4,959 Mininalny zysk z pozycji: 800p
  14. Rynek walutowy jest o tyle specyficzny, że analizując poszczególne pary walutowe odnosimy się do zestawienia jednej waluty względem drugiej. Zastanawiamy się jak zachowuje się EUR względem USD czy też GBP względem JPY i to jest tak naprawdę podstawa całej analizy. O tyle o ile większość analizy technicznej zajmuje się wyłącznie takimi zależnościami, to kwestie makro analizujemy na zasadzie ich wpływu na daną walutę. Osobiście w ramach tego typu strategii - jeśli znajdę argumenty monetarne, fiskalne, makroekonomiczne czy geopolityczne decydujące o sile danej waluty, to moje zadanie polega dalej na tym, aby odnaleźć walutę, która może okazać się tą najsłabszą. Wtedy nawet jeśli mylę się co do jednej z nich, to istnieje prawdopodobieństwo, że nie aż tak bardzo (pozostanie przykładowo neutralna) ale za to druga z walut określonej pary zachowa się zgodnie z prognozą. W taki sposób buduję przewagę fundamentalną dla zawieranych pozycji. Następnie przechodzę do wykresu, by taktycznie ocenić moment wejścia na rynek. Pozycję zawieram, gdy AT wskaże sygnał do zajęcia pozycji zgodny z moimi ustaleniami fundamentalnymi. Kolejnym z pomocnych narzędzi jest analiza międzyrynkowa. Pozwala ona sprawdzić czy przyjęte założenia dotyczące określonej waluty są zasadne, gdy zestawimy ją z różnymi walutami jednocześnie. W momencie, gdy kilka walut w tym samym czasie umacnia się do tej którą uznajemy za słabą - możliwe, że jest to wystarczające potwierdzenie do poparcia naszej tezy. Pomijam w rozważaniach czy mowa jest o ruchu niższego czy wyższego rzędu, bowiem w odniesieniu do kwestii fundamentalnych też mamy takie zdarzenia, które mają krótkoterminowy wpływ na dany rynek lub też nadają mu długoterminowy kierunek, a odchylenia od średniej stanowią szum lub odreagowanie po dodatkowych danych wspierających kontynuację obranego wcześniej trendu. Istnieje na rynku Forex możliwość analizowania określonej waluty samodzielnie. Służą do tego tego celu indeksy walutowe. Niektóre z nich są ogólnie dostępne i dostarczane jednocześnie przez różnych dostawców, natomiast inne są autorskimi narzędziami. W przypadku każdego z indeksów - konstrukcja polega na tym, że składowe koszyka mają określoną wagę. Na podstawie takiego założenia tworzony jest model w ramach którego wprowadzając dane na temat kilku par walutowych możemy uzyskać samodzielny instrument. Jego zmienność odzwierciedlała będzie zachowanie danej waluty względem ważonego koszyka bez wyszczególnienia poszczególnych walut stanowiących punkt odniesienia. Jest to nic innego jak międzyrynkowa analiza sprowadzona do jednego rynku w formie indeksu. Analiza samego indeksu walutowego pozwala nam uzyskać dodatkową perspektywę w analizie konkretnej waluty. Nawet jeśli nie planujemy zawierać transakcji na samym indeksie - co umożliwia dzisiaj wielu brokerów - to jego obserwacja może stanowić o naszym sukcesie w ocenie kierunku potencjalnej zmiany. Osobiście nie uważam, by kompletna analiza skutkująca zawarciem odpowiednio dużej pozycji mogła odbyć się bez spojrzenia na indeks interesującej mnie waluty.
  15. Mamy sytuację podobną do tej, którą obserwowaliśmy w ostatnim czasie. Zarówno GBP jak i PLN są relatywnie silnymi walutami w stosunku do koszyka. Różnica w dniu dzisiejszym polega na tym, że GBP wiedzie prym. Dlatego też realizacja zakładanego scenariusza wzrostu kursu pary GBP/PLN jest możliwa, gdy tylko ta tendencja się utrzyma lub też zostanie spotęgowana odreagowaniem na PLN. A widać, że mamy na to szansę. Analizując kwestię samego indeksu polskiego złotego, to w szerszej perspektywie widać, że mamy regularny trend spadkowy z płaskim ale jednak widocznym nachyleniem. Dzisiejsza sesja znajduje się blisko granicy trendu, co powoduje, że jego linia może zadziałać jako opór i powstrzymać ostatnie wzrosty. Niestety zanegowanie tej sytuacji może spowodować, że ratunkiem dla realizacji transakcji na TP będzie jedynie szybszy wzrost funta brytyjskiego. W kontekście fundamentów sytuacja Wielkiej Brytanii wygląda zadowalająco (dobre dane makro czy działanie BoE), jednak ciężko jest doszukać się pozytywów dla polskiej gospodarki, które skutkowałyby nieprzerwanym trendem wzrostowym na indeksie PLN od listopada. Ostatnia rewizja prognoz wzrostu PKB nie jest przecież tutaj sensowną odpowiedzią.
×