Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles
Arty

Bitcoin

Witam,

od jakiegoś czasu interesuję się cyfrową walutą a mianowicie Bitcoin-em, wyniki jakie są osiągane na na tej walucie są ogromne co można zauważyć z wykresu:

( http://bitcoincharts.com/charts/mtgoxUSD ). Moje pytanie brzmi czy ktoś z was ma doświadczenie w tego typu transakcjach oraz jak oceniacie wartość rynku walut cyfrowych?

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dukascopy Bank - forex  forum i opinie
(...) Moje pytanie brzmi czy ktoś z was ma doświadczenie w tego typu transakcjach oraz jak oceniacie wartość rynku walut cyfrowych?

Osoby związane z rynkiem walutowym bardzo często podnoszą ostatnio temat waluty cyfrowej. Osobiście zastanawiam się jednak, czy nie należałoby nazwać jej walutą wirtualną. Nie posiadam doświadczenia związanego z obrotem, tym

Normą stało się wskazywanie oderwania od problemów gospodarczych danego emitenta, jako argumentu za użyciem Bitcoinów w cyfrowym obrocie. Według mnie owe oderwanie jest podstawowym powodem dla którego należałoby już w pierwszej kolejności zrezygnować z analizowania zasadności inwestycji w omawiany twór. Prawda jest bowiem taka, że podobnie jak dzisiejsze zainteresowanie kreuje popyt, tak w przyszłości jego brak może spowodować zaniknięcie potrzeby utrzymywania systemu wymiany Bitcoinów. Wskazywanie braku takiej możliwości ze względu na złożoność systemu stanowi ciekawy argument, aczkolwiek sytuacja w której nie ma konkretnej gospodarki, której zależałoby na utrzymaniu waluty powoduje, że prędzej czy później środek wymiany może zwyczajnie zniknąć przez ograniczenie zaufania do niego, jako bezpiecznego narzędzia wspierającego zawieranie transakcji.

Nie bez powodu zaufanie do emitenta ma bezpośredni wpływ na kurs wymiany. Nawet jeżeli zignorowalibyśmy ryzyko zniknięcia Bitcoina z obiegu, jako zbyt mało prawdopodobne, to popyt uzależniony jedynie od zachowań uczestników danego rynku powoduje brak jego stabilności. Duża zmienność jest tym czego szukają spekulanci, jednak nawet na rynkach instrumentów pochodnych, zawsze przedmiotem inwestycji/spekulacji jest walor, który w mniej lub bardziej bezpośredni sposób połączony jest z pewnym realnym aktywem, mającym swoje odzwierciedlenie właśnie w gospodarce, która stanowiła punkt odniesienia dla początkowych rozważań. Tak też wszystkie obszary zainteresowań, jak kontrakty na różnice kursowe walut, akcje przedsiębiorstw, certyfikaty uczestnictwa funduszy nieruchomościowych, opcje na indeks czy też ETFy na złoto - posiadają odzwierciedlenie w czymś, co ma związek z rzeczywistym obrotem gospodarczym. W przypadku tzw. "cyfrowej waluty", takiego odniesienia nie ma.

Właśnie dlatego możliwość spekulacji na Bitcoinie została przeze mnie wyeliminowania już na samym początku wzrostu ogólnego zainteresowania tym rynkiem. Proszę pamiętać, że ryzyka o których wspominałem są jedynie częścią tych związanych z podejściem ekonomicznym. Warto nadmienić, że nie poruszyłem nawet kwestii związanych z bezpieczeństwem obrotu tj. brakiem nadzoru oraz możliwymi atakami hakerskimi, które w ostatnim okresie nie są nawet tak nierealne, jak mogłoby się jeszcze jakiś czas temu wydawać.

Jakby tego wszystkiego było mało, istnieje zbyt wiele podobieństw do "holenderskiej tulipomanii", aby rozważanie Bitcoina, jako ciekawego obiektu spekulacyjnego było rozsądne. Mimo to zdaję sobie sprawę, że zwiększone zainteresowanie spowodowane jest tym, że ostatecznie każdy i tak ma swoją głowę, a to jak zainwestuje ewentualne wolne środki zależy jedynie od własnych preferencji inwestycyjnych, znajomości zagadnień ekonomicznych i ludzkiej psychiki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Temat jest dzisiaj jeszcze bardziej aktualny, niż poprzednio, zatem należy się mu pewna aktualizacja.

Początek roku 2013, to cena Bitcoina na poziomie 13USD, by dzisiaj oscylować na poziomie nieco powyżej 900USD. Nawet pozytywna rekomendacja stratega walutowego Davida Woo z Bank of America nie pomogła kursowi omawianej waluty cyfrowej, który od początku roku nie przekroczył 1100USD i znajduje się w konsolidacji z delikatną tendencją spadkową. Wskazanie docelowego poziomu na 1300USD za 1BTC jest w tym kontekście poparte tezą o "czystym potencjale wzrostu", a cała idea warta jest - uwaga - 15 miliardów dolarów. Oczywiście wszystko w oparciu o założenie, że "wykopywanie bitmonet" jest zaprogramowane w ten sposób, aby nigdy nie powstało ich więcej, niż 21 milionów.

Więcej informacji na temat rekomendacji Bank of America można znaleźć w serwisie CoinDesk: tutaj

Po drugiej stronie barykady mamy wykładowcę z Boston university Marka Williamsa, który prognozuje, że w połowie tego roku kurs Bitcoina spadnie poniżej 10USD za sztukę. Jako punkt wyjścia do swojej analizy przyjął on, że wzrost wartości cyfrowej waluty jest spowodowany tym, że grupa wpływowych na tym rynku 47 osób posiada 29% światowych zasobów, przez co była w stanie wywindować cenę do poziomu obserwowanego w dniu dzisiejszym. W momencie kiedy zabraknie "szaleńca" chcącego zapłacić więcej, niż zapłacił poprzedni (Teoria Większego Głupca - ang. Greater Fool Theory), wtedy całość runie jak domek z kart. Wskazywany przez autora rozkład posiadania wśród całej "społeczności" pokazuje, że całkiem prawdopodobny wydaje się scenariusz typowej manipulacja kursu, która na rynkach regulowanych byłaby zwyczajnie nielegalna.

Więcej informacji na temat rozważań Marka Williamsa można znaleźć na łamach internetowej wersji magazynu Forbes: tutaj

Osobiście swoje stanowisko opisałem już przy okazji poprzedniego wpisu. Różnica jest tylko taka, że od tamtego momentu zdążyliśmy otworzyć już krótką pozycję na BTC/USD. Ostatecznie najbardziej interesujące jest jednak obserwowanie sytuacji w której prognozy przybierają aż tak skrajne rozmiary: <10 USD vs 1300 USD za 1 BTC.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Można było ładnie zarobić mając dobry timimg. Mnie przed inwestowaniem w wirtualne waluty odstrasza ogromna możliwość spekulacji i ogromne wahania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Można było ładnie zarobić mając dobry timimg.

Takim sposobem, to praktycznie na wszystkim można zarobić.

Odwiecznym pytaniem jest: jak zawczasu uzyskać taki timing?!

Odpowiedzią zazwyczaj jest dla mnie formalizacja (analiza techniczna), aczkolwiek w tym przypadku tradingu typu global macro (analiza fundamentalna) kluczem jest zrozumienie podstawowych mechanizmów ekonomicznych oraz zależności geopolitycznych. W przypadku oceny wiarygodności walut cyfrowych, jako alternatywy dla krajowych - wniosek jest następujący, a mianowicie taki, że prędzej czy później zaobserwujemy pęknięcie zaistniałej bańki.

Mnie przed inwestowaniem w wirtualne waluty odstrasza ogromna możliwość spekulacji i ogromne wahania.

Zmienność jest w przypadku spekulacji pożądana, gdyż przy tradingu kierunkowym jedynie marazm powoduje brak możliwości zarobku na którejkolwiek ze stron (długa/krótka). Duże ryzyko związane z wahaniami można zniwelować przez otwarcie odpowiednio mniejszej pozycji.

Ostatecznie to właśnie stwierdzenie, że kryptowaluty nie są według mnie dobrym celem inwestycyjnym zapoczątkowało głębszą analizę, która doprowadziła do zajęcia pozycji krótkiej. Pozycje tego typu rozliczane są jakby nie było z brokerem, którego wypłacalność nie jest związana z kondycją rynków takich jak Bitcoin.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Według mnie jedyną bezpiecznym podejściem do wirtualnej waluty jest zakup karty usb, która ma 5G haszy. Wykopanie 1 bitcoina trwa około trzech miesięcy. Karta kosztuje 1000 PLN więc zwraca się po około miesiącu. Co miesiąc dokładamy kolejną kartę aż do poziomu gdy zaczniemy zarabiać satysfakcjonującą nas miesięczną gotówkę. Należy również pamiętać że już wykopano połowę z całej puli, więc sielanka nie będzie trwała wiecznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Według mnie jedyną bezpiecznym podejściem do wirtualnej waluty jest zakup karty usb, która ma 5G haszy. Wykopanie 1 bitcoina trwa około trzech miesięcy. (...)

Udało Ci się już tak wykopać jakiegoś Bitcoina, czy tylko słyszałeś, że ten sposób działa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Według mnie jedyną bezpiecznym podejściem do wirtualnej waluty jest zakup karty usb, która ma 5G haszy. Wykopanie 1 bitcoina trwa około trzech miesięcy. (...)

Udało Ci się już tak wykopać jakiegoś Bitcoina, czy tylko słyszałeś, że ten sposób działa?

Moi pracownicy się bawią w wykopywanie. Więc jestem troszkę na bieżąco :)

Dziś podpytałem dokładnie. Karta kosztuje na allegro 600zł pobiera 5Wat jedyna niewiadoma to oczywiście kurs bitcoina. Trudność wykopywania ciągle rośnie i na dziś karta zwraca się dopiero po 6 miesiącach. Przez trzy miesiące obecnie można wykopać taką kartą 0.10 bitcoina, więc nie jest to już 1 bitcoin jak jeszcze jakiś niedawny czas temu.

Jednak żeby się mocno dorobić trzeba rozbudować system i włożyć jak najwięcej takich kart w hub usb, wówczas można żyć na całkiem niezłym poziomie.

Są na allegro wyspecjalizowane maszyny do kopania. Najsilniejsza kosztuje 130.000 PLN ma moc 3000GH/s przy poborze prądu około 1000W zwraca się po dwóch miesiącach przy założeniu, że kurs bitcoina będzie nadal na obecnym poziomie.

Najlepiej wpisz w wyszukiwarce kalkulator bitcoin wówczas wyliczysz sobie opłacalność.

wykopywania. Jeden z nich to bitminer.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję, pytałem jedynie z ciekawości. Jestem chyba ostatnią osobą, która kupiłaby taki sprzęt do wykopywania Bitcoina. Już prędzej w celu stworzenia super-komputera tradingowego wykonującego transakcje w sposób algorytmiczny.

Niesamowite jest dla mnie to, jak wiele analogii do gorączki złota - przy okazji której zarabiali producenci kilofów i sprzedawcy "wyprawki poszukiwacza" - odszukać można w temacie Bitcoina. Czekam z niecierpliwością, kiedy cała układanka runie, jak domek z kart. Może nie dzisiaj, może nie jutro ale prędzej czy później potwierdzą się moje obawy. Piszę te słowa, aby za jakiś czas wrócić do wątku i pokazać, że nie dość, że było to nieuniknione, to nie trzeba było posiadać szklanej kuli, aby dojść do takiego wniosku. Swoje argumenty podałem już powyżej, zatem ograniczę się jedynie do tak skrajnie negatywnego komentarza w stosunku do krypto-waluty.

Inna sprawa, że według mnie w przyszłości oczekiwać możemy odejścia od pieniądza fizycznego i wymiana elektroniczna będzie jedyną możliwością, aczkolwiek nie odbędzie się to poza oficjalnym kanałem, gdyż zbyt wiele czynników stabilności gospodarek świata jest opartych na kontroli pieniądza, aby tak łatwo była ona oddana ludowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Inna sprawa, że według mnie w przyszłości oczekiwać możemy odejścia od pieniądza fizycznego i wymiana elektroniczna będzie jedyną możliwością, aczkolwiek nie odbędzie się to poza oficjalnym kanałem, gdyż zbyt wiele czynników stabilności gospodarek świata jest opartych na kontroli pieniądza, aby tak łatwo była ona oddana ludowi.

Ale to już chyba nastąpiło dość dawno! Dziś pieniądz fizyczny to tylko około 2% reszta to są zapisy elektroniczne pieniądza w całym globalnym systemie. W dzisiejszych czasach dodruk pieniądza banki centralne dokonują po przez wciśnięcie entera a pieniądz fizyczny drukuje się jedynie w miarę niszczenia się pieniędzy w obiegu. Pieniędzy w obiegu nie przebywa a elektroniczne zapisy rosną jak grzyby po deszczu dzięki ciągłemu drukowaniu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale to już chyba nastąpiło dość dawno! Dziś pieniądz fizyczny to tylko około 2% reszta to są zapisy elektroniczne pieniądza w całym globalnym systemie. (...)

Masz rację, że proceder ten już się rozpoczął, aczkolwiek jedyna możliwość dokonania wymiany, a zaledwie pewna alternatywa dla pieniądza fizycznego, to dwie bardzo różniące się od siebie opcje. W pierwszej sytuacji nie będzie możliwe przetrzymywanie wolnego kapitału poza oficjalnym systemem, co z kolei w pewnej ograniczonej formie umożliwia właśnie Bitcoin. Dlatego w długim terminie rządzący raczej nie będą przychylni do tego typu transakcji, co między wieloma przykładami w ostatnim czasie udowodniły Chiny czy Rosja.

- Aktualne stanowisko banku centralnego Chin

- Aktualne stanowisko banku centralnego Rosji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
...Dlatego w długim terminie rządzący raczej nie będą przychylni do tego typu transakcji, co między wieloma przykładami w ostatnim czasie udowodniły Chiny czy Rosja...

Tylko czy są cokolwiek w stanie z tym zrobić? Walka z bitcoinem przypomina troszkę walkę z zakazem udostępniania filmów w sieciach p2p. W bitcoinie fascynuje mnie sam dobrze pomysł twórcy na walutę:

1. Założyciel jest nieuchwytny

2. System nie jest zcentralizowany, podobnie jak forex ;)

3. Jest blokada przed spamowaniem. Chcesz dokonać transakcji szybciej, to zapłać prowizję.

4. Brak dewaluacji waluty.

5. Anonimowość waluty

6. itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
(...) W bitcoinie fascynuje mnie sam dobrze pomysł twórcy na walutę

Podobne argumenty można podać za zanegowaniem takiego środka wymiany.

1. Założyciel jest nieuchwytny

Możliwe, że ktoś miał w tym interes, a konspiracja potrzebna jest do spowodowania kolejnego etapu misternie przygotowanego wcześniej planu. Jestem daleki od przytaczania teorii spiskowych, jednak patrząc na sprawę trzeźwo, to czarnych scenariuszy może być naprawdę wiele. Pierwszym lepszym przykładem może być działalność hakera-twórcy, który docelowo spowoduje zniknięcie zapisu cyfrowego przez uprzednio zaszytą w kodzie funkcję. Niby mało realne ale na świecie różne rzeczy się już zdarzały. Tym bardziej, że ostatnio dużo mówi się o tym, że Satoshi Nakamoto mogło być pseudonimem grupy, a nie jednej osoby.

2. System nie jest zcentralizowany, podobnie jak forex ;)

W przypadku rynku Forex występuje faktycznie decentralizacja, jednak nie oznacza to braku regulacji jak w przypadku Bitcoina. Na ten moment poza Nowym Yorkiem, nikt nie pokwapił się, aby wykonać pracę większą od wystosowania odpowiedniego komunikatu.

3. Jest blokada przed spamowaniem. Chcesz dokonać transakcji szybciej, to zapłać prowizję.

Jaką blokadę masz na myśli? Spam, to spam i ten który przychodzi na skrzynki, a dotyczy Bitcoina potrafi posiadać już specjalne oprogramowanie, które najpierw wyszukuje działające oprogramowanie antywirusowe, potem dezaktywuje wszystko co może przeszkadzać, by ostateczne próbować wyszukać na komputerze ofiary pliki mogące umożliwić wykradnięcie Bitcoina. Kolejny krok raczej jest oczywisty.

4. Brak dewaluacji waluty.

Brak banku centralnego oznacza brak kontroli, co niesie za sobą niemożność przeprowadzenia odgórnej dewaluacji. Nie oznacza to przecież wcale, że waluta nie może wrócić do swojej pierwotnej wartości, która wynosiła $1 = 1,309.03 BTC lub okazać się ostatecznie bezwartościowa.

5. Anonimowość waluty

Jest to rzeczywiście plus, jeżeli masz coś do ukrycia. Nie jestem co prawda fanem pełnej inwigilacji, jednak bez względu na to jak bardzo będziemy się zapierali, świat i tak do niej dąży. Fantastycznie zjawisko to opisują Constanze Kurz oraz Frank Rieger książce ich autorstwa pt. Pożeracze danych.

6. itp.

Bardzo ciekawa dyskusja się nam zrodziła. Jeżeli masz kolejne przykłady, to chętnie je z Tobą omówię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

3. Jest blokada przed spamowaniem. Chcesz dokonać transakcji szybciej, to zapłać prowizję.

Jaką blokadę masz na myśli? (...)

"Blokada przed spamem" - chodzi mi bardziej o fakt, że nie można dokonać transakcji w czasie rzeczywistym bez opłaty za tą transakcję. Jeśli nie chcesz zapłacić prowizji to musisz odczekać na realizację transakcji dłuższy czas. Zabezpiecza to przed tworzeniem generatorów fikcyjnych transakcji w celu zablokowania całego systemu.

4. Brak dewaluacji waluty.

Brak banku centralnego oznacza brak kontroli, co niesie za sobą niemożność przeprowadzenia odgórnej dewaluacji. Nie oznacza to przecież wcale, że waluta nie może wrócić do swojej pierwotnej wartości, która wynosiła $1 = 1,309.03 BTC lub okazać się ostatecznie bezwartościowa.

To ile będzie warta waluta to całkiem inny temat. Jednak skoro inne waluty ciągle są dodrukowywane to ich wartość w czasie maleje, więc powinno się to raczej przełożyć pozytywnie na walutę, która po wykopaniu wszystkich ściśle określonych wirtualnym monet będzie miała stałą ich ilość.

To trochę tak jakby się dziś okazało, że już nie da się więcej znaleźć złota i obecną wykopana przez człowieka kostka w ilość sumarycznej ok 22 metry na 22 metry musi zaspokoić wszystkie potrzeby przyszłych pokoleń. Wartość złota rosłaby w czasie bardzo gwałtownie. Jednak nawet złoto daje sporo niewiadomych odnośnie kolejnych odkryć tego kruszcu, ponieważ skoro odkryto go tyle na ziemi. Oznacza to, że nasz układ słoneczny powstał po wybuchu dużej gwiazdy, więc pewnie tego kruszcu jest dość dużo również na sąsiednich planetach. Co prawda synteza jądrowa jest dość skomplikowanym przedsięwzięciem i na razie tylko w trakcie życia gwiazdy (tworzą się atomy z których jesteśmy częściowo zbudowani) oraz w trakcie śmierci/wybuchu gwiazdy tworzy się złoto oraz uran. Jednak może się też w przyszłości okazać, że jednak jakiś naukowiec odkryje tani sposób syntezy jądrowej tworzącej złoto.

BTC jest ściśle określona ilość i jestem przekonany, że twórca tej waluty miał niebywałą wiedze na temat historii tworzenia się walut, pogarszania wartości waluty dodawaniem gorszych mieszanek stopów, inflacji itp.

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaczynaliśmy rozmowę przy kursie nieco poniżej 1000$ za 1BTC, kiedy to przymierzaliśmy się do otwarcia pierwszej transakcji krótkiej sprzedaży. Pozycję udało się utrzymać na Plus500 niestety zaledwie przez niecały miesiąc. Platforma wymusza bowiem samodzielne rolowanie pozycji z każdym kolejnym miesiącem, zwielokrotniając jednocześnie płacony przez klientów spread.

Powyższe oznacza, że chcąc utrzymać przez kolejny miesiąc pozycję na kontrakcie CFD opartym o omawianą walutę cyfrową, należy za każdym razem zapłacić brokerowi horrendalne 14,5$ (poziom spreadu dla jednego kontraktu 1:1 - stan na dzień pisania niniejszej wiadomości)! Oczywistym jest, że 2% kosztów transakcyjnych za każdy miesiąc, to stanowczo za dużo, dlatego też postanowiliśmy zaprzestać dalszego utrzymywania krótkiej pozycji. W przypadku innych animatorów rynku (brokerów typu MM), pozycje oparte o rynek terminowy zakładają automatyczne zrolowanie pozycji na nowy kontrakt, gdzie różnica wpływa na konto punktów swap, jako plus lub minus w zależności od kursu nowego kontraktu terminowego o jaki oparty jest docelowy instrument typu CFD. Jedynie maksymalny czas utrzymywania pozycji do roku jest powszechnym punktem regulaminu wśród brokerów walutowych, co ma zazwyczaj bezpośredni związek z kwestiami podatkowymi, a samo powtórne otwarcie pozycji na tym rynku jest powiązane z wielokrotnie niższymi kosztami transakcyjnymi.

W odniesieniu do samego rynku Bitcoina wnioski pozostają niezmienne, jednak tym razem pozwolimy pociągowi odjechać bez nas. Najgorsze bowiem byłoby to, kiedy mimo znanego kierunku, czas utrzymywania pozycji spowodowałby stopnienie wszystkich potencjalnych zysków. Co prawda w tym konkretnym przypadku już udało się zaobserwować ok.30% ruchu w odpowiednim kierunku od momentu rozpoczęcia szczegółowej analizy, aczkolwiek dalsze zachowanie kursu obserwowali będziemy z widowni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
... Jedynie maksymalny czas utrzymywania pozycji do roku jest powszechnym punktem regulaminu wśród brokerów walutowych, co ma zazwyczaj bezpośredni związek z kwestiami podatkowymi, a samo powtórne otwarcie pozycji na tym rynku jest powiązane z wielokrotnie niższymi kosztami transakcyjnymi...

Możesz coś więcej o tym napisać, ponieważ nie widziałem takich zapisów u brokerów. Broker może zamknąć otwartą pozycję po roku? Mam otwarte niektóre pozycje już bardzo długo i nigdy mi nikt ich nie zamknął. Zawsze myślałem, że na rynku Fx pozycja jest bezterminowa z rolowaniem dziennym SWAP.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
(...)

Możesz coś więcej o tym napisać, ponieważ nie widziałem takich zapisów u brokerów. Broker może zamknąć otwartą pozycję po roku?

Najlepszym przykładem z naszego rodzimego podwórka jest BOSSA. Po kliknięciu w odnośnik zjedź na sam dół strony do pozycji "Automatyczne zamknięcie pozycji - "Limit jednego roku" ".

Mam otwarte niektóre pozycje już bardzo długo i nigdy mi nikt ich nie zamknął. Zawsze myślałem, że na rynku Fx pozycja jest bezterminowa z rolowaniem dziennym SWAP.

Niestety nie wiem z jakich ofert korzystasz, każdy broker może mieć inne zapisy w regulaminie. Jeżeli dobrze pamiętam, to korzystałeś nawet z kont "bez-swapowych" oraz różnych udziwnień, zatem ciężko jest mi stwierdzić, jak akurat sprawa wyglądała w Twoim przypadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wracając jednak do tematu przewodniego, czyli naszej popularnej waluty Bitcoin, to należy pokazać, że niestety ale scenariusz pesymistyczny nie tyle zaczyna, a już nawet jest w trakcie wypełniania się. Bitcoin kosztuje aktualnie nieco ponad 300$, co w świetle ostatnich wydarzeń i tak jest jeszcze wysokim poziomem. Aktualny kurs wymiany dla rynku OTC (tick by tick) sprawdzić można w serwisie http://bitcointicker.co/ .

Pierwszy z trzech najważniejszych komunikatów w ostatnim czasie dotyczy tego, że jedna z największych giełd Bitcoina, czyli Mt. Gox zawiesiła ostatnio działalność ze względu na samą konstrukcję krypto-waluty, która stanowiła przedmiot handlu. Na jaw wyszły komplikacje, które już wcześniej przedstawiałem, jako jedną z możliwości, czyli nieautoryzowana ingerencja w kod.

"W komunikacie Mt. Gox problem opisano następująco - "błąd w oprogramowaniu bitcoin pozwala zmodyfikować informację o transakcji w taki sposób, że transakcja wykonana pomyślnie (przypisanie BTC do portfela odbiorcy) przedstawiana jest jako transakcja, która nie doszła do skutku". Firma poinformowała, że współpracuje z programistami rozwijającymi protokół bitcoin, aby usunąć ten błąd."

Źródło: Bankier.pl

Drugim ciosem o którym należy wspomnieć jest zawieszenie realizacji płatności w walucie cyfrowej Bitcoin przez App Store o czym również wspomina Michał Kisiel w podlinkowanym artykule.

Ostatnią, jednak nie mniej istotną informacją jest fakt shackowania czarnorynkowego serwisu Silk Road 2.0, którego członkowie zgromadzili zgodnie z szacunkami przeszło 2.6 mln$ w krypto-walucie Bitcoin.

"Bezpieczna waluta alternatywna" na jaką kreowany od początku był BTC, okazuje się generować coraz więcej problemów zarówno natury cyfrowej (kod), jak i ekonomicznej (płynność). Moim zdaniem pytanie nie brzmi już "czy" ale "kiedy" upadnie Bitcoin. Według mojej oceny niestety już od samego początku krypto-waluta nie miała szans na powodzenie. Jedyne co mogę przyznać, to fakt, że pomysł był ciekawy ale nie w tej formie, jaką ostatecznie przybrał.

Możliwe, że Bitcoin 2.0 okaże się lepszy ale aktualnej wersji już podziękujemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj w TVN BiS podawali, że w ostatnich tygodniach z wszystkich banków na terenie kraju skradziono sumarycznie około 950k PLN, więc nie ma idealnych systemów walutowych ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wczoraj w TVN BiS podawali, że w ostatnich tygodniach z wszystkich banków na terenie kraju skradziono sumarycznie około 950k PLN, więc nie ma idealnych systemów walutowych ;)

Nie zmienia to faktu, że Bitcoin jest słabą inwestycją.

Jeżeli jednak sumaryczna kradzież ze wszystkich banków i to na przestrzeni wielu tygodni wyniosła zaledwie 950k PLN, to jest to w zasadzie kropla w morzu. Dodatkowo w sytuacji kiedy wina leży po stronie banku (np. luka w zabezpieczeniach), to klient prawdopodobnie odzyska pieniądze w wyniku pozytywnego rozpatrzenia reklamacji.

Podobnie sprawa ma się w przypadku bankructwa banku w którym klient ma kapitał, gdzie zgodnie z komunikatem Bankowego Funduszu Gwarancyjnego "Kwota depozytów nieprzekraczająca równowartości w złotych 100 000 euro jest gwarantowana w całości.". Jest to w takim razie prawie połowa kwoty sumarycznej, którą podałeś.

Oczywiście obydwa powyższe akapity dotyczą nieco innych sytuacji (kradzież vs bankructwo), niemniej jednak Bitcoin nie chroni przed ani jednym ze wspomnianych scenariuszy. Ciekawe jest również to, że im dłużej trwa dyskusja w której porównujemy BTC do tradycyjnych walut, tym łatwiejsze staje się argumentowanie na rzecz "prawdziwego pieniądza".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie zmienia to faktu, że Bitcoin jest słabą inwestycją.

To zależy jak się w niego inwestuje. Jeśli ktoś chce kupić i trzymać to faktycznie w długim terminie może stracić lub zyskać.

Jednak gdy się tanio wykopuje i od razu zamienia na realną walutę. BTC może być opłacalny. Podobnie jak kopalnie węgla, miedzi, złota. Mają okresy, w których wydobycie jest nieco mniej opłacalne w porównaniu do okresów, w których sprzedawany towar osiąga znacznie lepszą wycenę.

Dlatego jeśli ktoś zbuduje ekonomiczną, oszczędną koparkę może w dłuższym czasie odnieść spory zysk na inwestycji w Bitcoin. Jednak straty jak słusznie zauważyłeś również można ponieść. Jednak w przypadku bankructwa BTC oraz kopania straty są ograniczone jedynie do kwoty, która nie zdążyła się zwrócić z inwestycji w koparkę oraz zużytej energii. Czym później BTC zbankrutuje tym większa szansa wygenerowania zysków :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
(...)

To zależy jak się w niego inwestuje. Jeśli ktoś chce kupić i trzymać to faktycznie w długim terminie może stracić lub zyskać.

Jednak gdy się tanio wykopuje i od razu zamienia na realną walutę. BTC może być opłacalny. (...)

Zastanawiam się tylko czy przy 150$ za BTC "wydobycie" jest nadal opłacalne. Ciekawe jak sprawa będzie wyglądała przy cenie na poziomie 15$.

Oczywiście kontrargument może odnosić się do tego, że cena jednak w przeszłości była wyższa ale takim sposobem można wskazać na okres w którym zyski z trzymania BTC mogły oscylować w okolicy 9000%. Jak tu zatem nie nazwać tego bańką spekulacyjną, która notabene zdążyła już pęknąć i stopnieć o prawie 90%?!

Pamiętajmy o zasadzie, że na rynku zarobić można tysiące procent, jednak stracić już "tylko" 100%.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
(...)

To zależy jak się w niego inwestuje. Jeśli ktoś chce kupić i trzymać to faktycznie w długim terminie może stracić lub zyskać.

Jednak gdy się tanio wykopuje i od razu zamienia na realną walutę. BTC może być opłacalny. (...)

Zastanawiam się tylko czy przy 150$ za BTC "wydobycie" jest nadal opłacalne. Ciekawe jak sprawa będzie wyglądała przy cenie na poziomie 15$.

Nie ma się co zastanawiać, tylko trzeba policzyć. Podawałem już wcześniej link do kalkulatora opłacalności wydobycia. Przy złożeniu bardzo ekonomicznej koparki 5 Wat na kartę oraz przy obecnej trudności wykopywania wychodzi się na zero, gdy BTC jest na poziomie 33$. Mam na myśli sam koszt energii, więc wszystko powyżej 33$ powoduje, że nasza inwestycja się systematycznie zwraca, aż w którymś momencie zaczyna przynosić zyski. W bardzo komfortowej sytuacji są osoby, którym koparka się już zwróciła. W ich przypadku wszystko ponad 33$ za Bitcoin jest zyskiem górnika :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się