Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles
Denon

Systemowe formacje świecowe

[Uwaga: zainteresowani jedynie samą metodą powinni pominąć wstęp i przejść do wpisu rozpoczynającego rozważania systemowe: tutaj ]

Podstawowe teorie związane z tematyką formacji na świecach japońskich były mi znane jeszcze wiele lat temu, gdy zdobywałem pierwsze szlify na rynku. Było to jednak pobieżne przerobienie tematu, gdzie moją uwagę skupiło zaledwie mocne wyciąganie świec (młoty, szpulki, doji itp). Wraz z biegiem czasu okazało się, że formacje świecowe to tematyka, która w ujęciu tradycyjnym odbiega zbytnio od podejścia systemowego (uznaniowość) i tak właśnie porzuciłem dalsze prace nad tym zagadnieniem.

Od lat działamy na tych samych flagowych systemach firmy, gdzie wykonujemy niemal bezbłędnie wcześniej założony plan. Trwają prace nad pełną automatyzacją działania, mimo faktu, iż niemal od zawsze zlecenia wprowadzaliśmy ręcznie. Mijają miesiące, a nam nie przytrafiło się nic mogącego spowodować spustoszenie na naszych rachunkach, co przełożyło się na chęć dołożenia kolejnej cegiełki. Zacząłem od kwestionowania stosowanej metodologii (tak robię, gdy chcę uzyskać inną perspektywę), jednak nie udało mi się dojść do możliwości udoskonalenia systemu transakcyjnego, która nie doprowadziłaby do jego "przeoptymalizowania". System w swojej formie dobrze sobie radzi, zatem należy go zostawić takim, jaki jest i poszukać czegoś nowego, by - zgodnie z naszym powiedzeniem - fabryka mogła nadal pracować.

Przeglądając naszą biurową bibliotekę natknąłem się na pozycję otrzymaną w prezencie od jednego z naszych najbardziej zaufanych partnerów tradingowych. Co ciekawe, zgodnie z intencją była to książka "na przekór", mająca dać właśnie perspektywę. Tak doszedłem do wniosku, że spróbuję zmierzyć się z tematem subiektywnej oceny formacji świecowych w taki sposób, aby utworzyć z tego konkretny system zero-jedynkowy. Zobaczmy czy tak się da.

Kolejne wpisy będą moją drogą, ku utworzeniu nowych narzędzi tradingowych. Możecie kibicować lub też włączać się do dyskusji.

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dukascopy Bank - forex  forum i opinie

[Uwaga: poniższy tekst to nie tylko reklama ale bardzo istotne w procesie analitycznym określenie narzędzi, aby docelowo cały projekt umożliwiał uzyskanie możliwie najlepszych efektów]

Wykorzystywane narzędzia analityczne: platforma MetaStock EOD, dane DataLink™.

W przypadku analizy formacji świecowych nawet posiadanie informacji na temat dokładnej wielkości świecy jest kluczowe. Zatem każde potencjalne przekłamanie na wykresie może mieć ogromne znaczenie. Nawet kilka punktów dodanych lub odjętych od cienia czy korpusu może spowodować, że zależności między poszczególnymi świecami lub ich częściami dadzą inny wydźwięk, niż należyty. Rozdrabnianie na dziesiętne części pipsa daje podobny efekty. Dlatego też do badania formacji świecowych posłużę się danymi bezpośrednio z bazy agencji Thomson Reuters.

Moja konkluzja: dane uzyskiwane od ponad 800 banków jednocześnie, przepuszczane przez funkcję AutoClean™ stanowią prawdopodobnie najbardziej reprezentatywną próbkę danych dla rynku walutowego na świecie (dostępną dla indywidualnego uczestnika).

Zgodnie z początkową uwagą - nie chodzi tutaj o reklamę, tylko o fakty. Miesięczny koszt samych danych to zaledwie kilkadziesiąt złotych dla opcji EOD (aktualizacja na koniec sesji) w formie pakietu DataLink™. W tym przypadku możliwe jest tak naprawdę podglądanie świecy co godzinę, czyli pozytywne zaprzeczenie formy EOD (plus dla klientów). Jako osoba, która traktuje poważnie pracę na rynku uważam, że taka inwestycja nie jest zbyteczna. Osobiście jako oficjalny dystrybutor oprogramowania tego oprogramowania pracuję aktualnie na MetaStock Pro XIII z pakietem danych Xenith aktualizowanych na bieżąco. Uważam jednak, że w przypadku rozpoczęcia analizy formacji na interwale dziennym – formuła EOD jak najbardziej wystarczy.

Wspomniane narzędzia posłużą również do późniejszej analizy danych historycznych, gdy uda się już stworzyć zestaw formacji wyjściowych oraz ich sformalizowanych interpretacji wraz z założeniami systemowymi ("Sygnał wejścia, to jeszcze nie system transakcyjny" – temat mojego artykułu do Equity Magazine nr. 19).

Powyższe informacje były niezbędne, gdyż taką mam kulturę pracy. Skoro już formalności stało się zadość – przejdźmy do konkretów.

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Powyższe założenia narzędziowe dotyczą jedynie rynku walutowego, bowiem na rynkach regulowanych wszelkie prezentowane wykresy np. akcji posiadają te same wartości OHLC (ceny: otwarcia, najwyższej, najniższej i zamknięcia). W sytuacji kiedy nie ma rozróżnienia jakości oraz źródła danych - można polegać na większości dostępnych. Sprawa zostaje w tym przypadku otwarta co do możliwości samej platformy analitycznej, jednak temat ten został już omówiony powyżej.

Różnice między rynkiem walutowym, a konwencjonalnym rynkiem regulowanym (dalej również akcji lub kontraktów terminowych) odnosi się jeszcze do długości trwania sesji. Nie chodzi tutaj o różnicę w której świeca dzienna trwa 24 godziny w porównaniu do 8 godzin. Mam raczej na myśli fakt, że sesja dla rynku walutowym trwa bez przerwy przez cały tydzień, aż do weekendu po którym to dopiero może nastąpić luka cenowa (okno). W przypadku rynku akcji czy futures sesja kończy się o 17:00(stan na dzień publikacji wpisu), zatem luka cenowa może występować między każdą świecą dzienną.

W związku z powyższym rynek walutowy będzie umożliwiał odmienną interpretację poszczególnych formacji, głównie za sprawą eliminacji możliwości pojawiania się okien. Tym samym nie wszystkie formacje składające się z więcej, niż jednej świecy będą mogły być zaadoptowane na rynek walutowy. W takim przypadku - nawet jeżeli punktem wyjścia jest Forex - zajmę się analizą różnych przykładów, zaczynając jednak od jedno-świecowych, które w obydwu przypadkach mają identyczny wydźwięk.

Swoją drogą czy wśród wszelkich opracowań dotyczących formacji świecowych publikowanych w odniesieniu do rynku walutowego ktoś już zwrócił uwagę na tę kwestię? Według mojej oceny zmienia ona diametralnie sposób rozważań nad zagadnieniem.

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Formacje to swego rodzaju figury na wykresie. W matematyce każdej figurze przypisany jest odpowiedni wzór. Dobrze będzie zatem zacząć właśnie od stworzenia takiego wzoru dla każdej analizowanej formacji świecowej.

Skoro jesteśmy już przy matematyce, to równania rozpoczyna się najczęściej od jednej niewiadomej (zmiennej), by następnie wyjść coraz dalej (dwie zmienne, trzy itd.). Tak samo jest z formacjami świec japońskich, które to mogą dzielić się na: formacje jednej linii, dwóch linii, trzech i wielu linii. Zaczniemy od jednej linii, by dalej kolejno zwiększać wartości.

Formacje poza ilością linii różnią się także swoim wydźwiękiem. W związku z tym dobrym punktem wyjścia jest dodatkowy podział na te odwrócenia oraz kontynuacji aktualnego trendu, gdzie do jego wyznaczenia posłużymy się zestawem średnich. Przecięcie się średnich jest elementem, który o wiele łatwiej się programuje. W sytuacji, kiedy i tak zakładany jest brak punktu wyjściowego – należy zacząć od metody prób i błędów, utworzonej na bazie dotychczasowych doświadczeń rynkowych.

Kolejnym elementem poza sygnałem (wspominałem o tym we wcześniejszym poście), który należy przyjąć, aby możliwe było utworzenie faktycznego systemu transakcyjnego jest moment prowadzenia i wyjścia z pozycji. W momencie, kiedy celem jest najwyższa możliwa skuteczność przy tradycyjnym podejściu do współczynnika ryzyko/zysk (1/3) oprzemy się na systemie wyszukiwania okazji rynkowych (WOR), gdzie podstawowym celem nie jest podążanie za trendem (chociaż może nim być w niektórych przypadkach), a raczej próba uchwycenia zysku oraz szybkiego wyjścia z rynku.

Podstawowe założenia w zgodzie z powyższymi informacjami:

1. Ocena trendu na bazie średnich (ich przecięcie sygnalizuje zmianę)

2. Wejście zgodnie z trendem lub jego zanegowaniem na podstawie sygnału wynikającego z formacji na świecy następującej po jej zakończeniu (czekamy na potwierdzenie)

3. Poziom obrony równy low/high dla formacji (szybkie trafienie potrzebuje bliskiej obrony)

4. Czas utrzymywania pozycji równy współczynnikowi ryzyka do zysku dla formacji jedno-świecowej (1 świeca ryzyka do 3 świec potencjalnego ruchu w odpowiednim kierunku)

Początkowo zajmę się formacjami jednej linii dla odwrócenia trendu wyznaczanego za pomocą przecięcia się dwóch średnich SMA 5 i 10-okresonej, gdzie początkowe ryzyko będzie równe low/high dla całej formacji, a pozycja prowadzona będzie przez trzy kolejne świece po potwierdzeniu się sygnału. Wyjście następowało będzie na zamknięciu ostatniej z nich (1/3).

Powyższe założenia stanowią parametry wyjściowe, dlatego też brak wskazania zmiany któregokolwiek z elementów systemu w trakcie analizowania kolejnych formacji, będzie oznaczał, że przyjęte założenia są zgodne z wyjściowymi.

W ramach rozważań systemowych nie będzie brany pod uwagę wolumen transakcji.

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W ramach pracy analitycznej związanej z omawianym zagadnieniem dochodzę do wniosków, które mogą przeczyć temu co napisałem wcześniej. Zmiana zdania przy takim procesie dochodzenia do konstruktywnych wniosków jest czymś zupełnie naturalnym, zatem postanowiłem, że zamiast edycji wcześniejszych postów lepiej będzie wskazywać konkretne zmiany w podejściu.

Pierwszym z aspektów do ponownej interpretacji jest wskazanie wyjściowego interwału czasowego, jako tego wyjściowego. Zgodnie z harmonogramem sesji na GPW (podobnie jak na wielu innych rynkach regulowanych) sesja kończy się w ciągu dnia, by przez jego resztę rynek pozostał zamknięty. Tak też uznanie, że świeca D1 jest odpowiednia do przeprowadzenia analizy jest słuszna, bowiem tylko w ten sposób można zapewnić sobie możliwość obserwowania wykresu w poszukiwaniu całego spektrum formacji – również tych, których udziałem są luki cenowe.

Na rynku walutowym sprawa wygląda nieco inaczej. Skoro sesja na nim trwa przez 5 dni w tygodniu, to ciężko jest oczekiwać, że po każdej świecy dziennej pojawi się okno. Problem ten już został jasno wskazany. Mimo tego, że zdaję sobie sprawę z faktu, że niektórzy nie podejdą zbyt optymistycznie do tego wniosku - postanowiłem, że przynajmniej te formacje, które wymagają zaistnienie formacji, będę rozpatrywał na interwale tygodniowym (W1).

Dla wielu czytelników już interwał dzienny jest nie do zaakceptowania. W moim przypadku wyższy interwał oznacza wolność, aczkolwiek tylko w momencie, kiedy mamy odpowiednio przygotowaną formalizację systemu (jeżeli jeszcze nie wiesz czym ona jest, to czym prędzej zapisz się na listę mailingową z darmowymi lekcjami na naszej stronie głównej). Wtedy wystarczy raz dziennie (tutaj wyjdzie też raz tygodniowo) wprowadzić zlecenia oczekujące lub też zareagować o odpowiedniej porze. Podobną wolność uzyskać można na niższych interwałach w dwóch przypadkach: posiadania algorytmu lub wyznaczenia odpowiednich okien sesyjnych w których prawdopodobieństwo powodzenia jest najwyższe. W takiej sytuacji nawet aktywny scalping jest do zaakceptowania, gdyż nie związuje na cały dzień z wykresem (pracowałem tak przez długi czas, zanim nie wyszedłem na handel na kilku rynkach jednocześnie).

Wracając do myśli przewodniej – analizy przeprowadzane będą dla trzech interwałów: H1, D1, W1. Możliwe, że się mylę co zwiększonej skuteczności formacji na wyższych interwałach, dlatego zwyczajnie poddane zostaną testom historycznym różne interwały jednocześnie. W momencie, gdy dojdzie w końcu do testów na czasie rzeczywistym (najpierw demo, a potem real, jeżeli uzyskane wyniki okażą się obiecujące), to pewnie skupię się jedynie na wyższych interwałach (oszczędność czasu – wolność o której wspominałem), a niższymi będzie mógł się zająć oficjalnie ktoś inny lub też każdy wykona podobne testy we własnym zakresie i na własną odpowiedzialność ;-).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czas na przygotowanie warsztatu pracy.

Rozpocząłem od średnich, gdyż to one jako pierwszy punkt wyjściowy dla budowanego systemu, pozwolą ocenić trend. Początkowo miały to być SMA 5 i 10-okresowe, liczone po wartościach close, aczkolwiek po wstępnej analizie okazało się, że trendy wynikające z ich przecięć są zbyt krótkie, aby możliwe było uchwycenie wewnątrz nich bardziej złożonych układów (np. formacje wielu linii). Tym samym okresy dla średnich zostały ustalone na 10 oraz 30, przy czym reszta parametrów pozostała niezmienna.

Średnie dodałem w osobnym oknie, aby nie przesłaniały wykresu ceny. W takiej formie są one bardziej czytelne. Dla ułatwienia stworzyłem także mini-EA, które zaraz pod oknem głównego wykresu pokazuje kolor odpowiadający aktualnemu trendowi (na dany moment):

Trend wzrostowy (Bullish Zone) - kolor zielony

Trend spadkowy (Bearish Zone) - kolor czerwony

W analizowanym przypadku brak jest warunków neutralnych, gdyż zawsze któraś ze średnich jest nad drugą. W przypadku kiedy istniałyby momenty braku spełnienia warunków dla trendu wzrostowego lub spadkowego - moglibyśmy definiować również trend horyzontalny (Neutral Zone), jednak w naszym przypadku jest to niepotrzebne.

Na załączonym obrazku pokazany jest mechanizm działania stref. Docelowo pozostanie sam pasek na dole, gdyż jego wskazania są identyczne (jedynie inna interpretacja graficzna) w stosunku do tego co znajduje się w oknie średnich. W przypadku późniejszej (ewentualnej) zmiany parametrów średnich lub też sposobu wyznaczania samych trendów - wyraźnie to zaznaczę, tak aby to co kryje się za strefami było zawsze zrozumiałe.

5755e756e8365_TrendzonesMS.jpg.6a8e9d4a4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Doji, to jedna z najprostszych formacji na świecach japońskich, która zakłada równoważenie się popytu i podaży.

Wygląd świecy doji charakteryzuje się tym, że cena zamknięcia równa jest cenie otwarcia. Dla rozpoczęcia rozważań nad tym zagadnieniem ograniczę się jedynie do tego warunku. W dalszej analizie może się okazać, że formacje posiadające cenę zamknięcia równą cenie otwarcia dla danej świecy posiadają nieco inny wydźwięk od doji. Powodem takiego stanu rzeczy będą dodatkowe warunki, które muszą być dla takich formacji spełnione (świece poboczne, okna czy cienie). Na ten moment przyjmijmy, że w grupie formacji doji mieszczą się wszystkie świece, które spełniające zasadę O = C.

Jak już zostało zaznaczone, wydźwięk każdej formacji odnoszony będzie do aktualnie panującego trendu (aktualne warunki dla trendu wzrostowego i spadkowego zostały wymienione powyżej). W momencie, kiedy świeca doji ma wydźwięk równoważących się sił, sygnał płynący z jej uformowania się na wykresie będzie sugerował wyczerpanie się aktualnego trendu. Zatem będzie to dla nas informacja o odwróceniu się trendu.

Warunki handlu dla doji:

Pozycja długa (kupno):

Jeżeli trend jest spadkowy (SMA30 nad SMA10), to należy zawrzeć transakcję kupna na zamknięciu świecy w formie doji i utrzymać ją do zamknięcia trzeciej świecy po niej następującej.

Pozycja krótka (sprzedaż):

Jeżeli trend jest wzrostowy (SMA10 nad SMA30), to należy zawrzeć transakcję sprzedaży na zamknięciu świecy w formie doji i utrzymać ją do zamknięcia trzeciej świecy po niej następującej.

Zanim zaczniemy jednak pracę nad testem części systemu na danych historycznych ważne jest, aby poprawnie zlokalizować na wykresie każdą formację oraz łatwo odczytać płynący z niej sygnał. W tym celu rozwinąłem funkcjonalność EA o wskazywanie znacznika w kształcie okręgu wypełnionego kolorem niebieskim w który wpisana jest liczba 1.

W celu lepszego zobrazowania całości usunąłem też górne okno ze średnimi, gdyż strefy trendów pokazywane są za pomocą zielonych oraz czerwonych pasków pod wykresem (wspominałem o tym w poprzednim poście). Dodatkowo usunąłem pionowe linie, które miały wskazywać miejsce rozpoczęcia i zakończenia poszczególnych trendów (widać to bez nich).

5755e756edaa1_Dojisignal.jpg.17f74df69be

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W tym konkretnym przypadku algorytm wykrył tylko jedną sytuację dla widocznego wykresu, które spełniła wprowadzone warunki (O = C). Momentem wejścia jest otwarcie świecy następującej po doji, gdzie SL ustawiony zostanie nad high świecy formacji (pozycja krótka). Wyjście następuje na zamknięciu trzeciej świecy liczonej od sygnałowej, przy czym należy pamiętać, że podobnie jak przy sygnale wejścia - reakcja po zamknięciu danej świecy oznacza reakcję na otwarciu następnej. W analizowanym przykładzie będzie to jednak jeden i ten sam poziom.

Legenda:

Prostokąt - prowadzenie pozycji

Jedynka w okręgu - oznaczenie formacji

Zielona strzałka - miejsce otwarcia pozycji krótkiej

Znaczek stop - miejsce ustanowienia zlecenia obronnego (stop loss)

Znaczek exit - miejsce wyjścia z pozycji*

*Dalej, jako miejsce zamknięcia wskazywane już będzie otwarcie świecy kolejnej, przy założeniu, że wiadomym będzie, skąd pochodzi takie założenie.

Odległość między zieloną (wejście), a czerwoną (wyjście) linią poziomą wynosi 26 punktów i jest to teoretyczny zwrot z pozycji (pomijając koszty transakcyjne) otwartej i prowadzonej w zgodzie z dotychczasowymi wytycznymi dla zakresu wskazanego na widocznym wykresie.

5755e756f2f70_Dojiposition.jpg.c30a6b4f4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Marubozu jest czymś odwrotnym w stosunku do doji, czyli graficznym przedstawieniem wyższości siły popytu nad podażą, bądź odwrotnie.

Założenie w przypadku marubozu jest takie, że cena zamknięcia nie może równać się cenie otwarcia. Istnieje jednak dodatkowy czynnik weryfikujący zaistnienie marubozu, a mianowicie brak występowania cieni dla tej formacji.

Uwagi: Dodatkowe dwa czynniki, które są wspominane przy okazji marubozu to wielkość korpusu oraz brak konkretnego wydźwięku w stosunku do panującego trendu.

a) Korpus świecy marubozu powinien być większy od korpusu świec w okolicy których wystąpiła ta formacja na danym wykresie. Nie jest to jednak zasada, którą będziemy wprowadzać na tym etapie rozważań, gdyż po pierwsze jest to element subiektywny (nie zawsze wielkość korpusu wskazywana jest, jako warunek wystąpienia marubozu), a po drugie nie posiadamy jeszcze zdefiniowanego mechanizmu mierzalności wielkości świec względem siebie. Może on zostać jednak wprowadzony w przyszłości, jeżeli zajdzie taka potrzeba w procesie optymalizacji tworzonego systemu.

b) Podstawowy wydźwięk marubozu związany jest z kontynuacją danego ruchu. Założenie to odnosi się jednak do samej świecy tworzącej formację, a nie panującego aktualnie trendu. Dlatego też w naszym przypadku, kiedy będziemy chcieli zawsze stwierdzać czy analizowany przykład ma wydźwięk kontynuacji lub odwrócenia trendu, toteż każdą formację należałoby odnieść właśnie w stosunku do takiego trendu. Skoro formacja sama w sobie jest kontynuacyjna, to teoretycznie powinna się lepiej sprawować, jako element potwierdzający aktualnie panujący trend.

Zasady definiowania marubozu:

O≠C

O=L and C=H lub O=H and C=L

Warunki handlu dla marubozu:

Pozycja długa (kupno):

Jeżeli trend jest wzrostowy (SMA10 nad SMA30), to należy zawrzeć transakcję kupna na zamknięciu świecy w formie marubozu i utrzymać ją do zamknięcia trzeciej świecy po niej następującej.

Pozycja krótka (sprzedaż):

Jeżeli trend jest spadkowy (SMA30 nad SMA10), to należy zawrzeć transakcję sprzedaży na zamknięciu świecy w formie marubozu i utrzymać ją do zamknięcia trzeciej świecy po niej następującej.

Podobnie jak w ostatnim przypadku dodaję poniżej prezentację graficzną lokalizacji badanych układów w formie specjalnie przygotowanego EA (rozwijam funkcjonalność dotychczasowego).

Idealna formacja marubozu, która nie posiada żadnych cieni występuje na wykresie stosunkowo rzadko (częściej ma miejsce na rynkach akcji lub kontraktów terminowych, aniżeli na walutach), dlatego też w przykładzie posłużę się wykresem innego waloru, niż poprzednio (WIG20 zamiast EUR/USD).

W tym przypadku formacja pokazywana będzie za pomocą znacznika w kształcie okręgu wypełnionego kolorem zielonym dla marubozu long (pod świecą formacji) oraz czerwonym dla marubozu short (nad świecą formacji) w które wpisana będzie liczba 2.

5755e7570919e_MarubozuLS.jpg.6f79110b02b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zmiany możliwe do zaobserwowania na rynku WIG20 spowodowały, że w najbliższej historii algorytm wykrył już nie jedną a trzy formacje marubozu o uprzednio zdefiniowanych warunkach.

Pierwszą z formacji (znacznik w kształcie okręgu wypełnionego kolorem zielonym z wpisaną liczbą 2) należało zignorować, gdyż przy potrzebie kontynuacji trendu rynek musiałby znajdować się w trendzie wzrostowym. W związku z tym w czerwonych strefach jedyne sygnały na które należałoby reagować, to sygnały do zajęcia pozycji krótkiej i takie też były kolejne dwa.

Pierwsza z pozycji krótkich utrzymana została przez trzy świece, a aktywowanym wyjściem było to czasowe (zamknięcie po 3 świecach). Teoretyczny zysk z tej pozycji to 9 punktów bez uwzględnienia kosztów transakcyjnych. W drugim przypadku sytuacja była o tyle interesująca, że otwarcie wystąpiło po znaczącej luce, a zamknięcie nastąpiło po realizacji zlecenia obronnego (wyjście cenowe, a nie czasowe). Wynik na tej pozycji to -71.

Legenda tutaj wygląda bardzo podobnie do poprzedniej, przy czym zrezygnowałem z prostokątów ilustrujących prowadzenie pozycji, które w przypadku pozycji trwających krócej - mogłyby rozmywać obraz. Linie poziome wyznaczające poziomy otwarcia i zamknięcia pozycji rozróżnione zostały odmiennym stylem (kolory sugerują to samo co poprzednio).

5755e7570eae4_Marubozupositions.jpg.79ac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się