Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles
Denon

Pokonaj siebie

Temat przerabiany niemal w każdej publikacji traktującej o psychologii tradingu lub w jakikolwiek sposób do niej nawiązującej. Chodzi o to, że systematyczne zarabianie pieniędzy na rynku jest możliwe jedynie w przypadku, gdy pokonamy własne słabości.

Parafrazując Dennisa - założyciela grupy Turtles - nie ma znaczenia czy najlepszy system tradingowy zostanie opublikowany chociażby w prasie, gdyż większość osób nie będzie w stanie podążać za jego zasadami. Jest bardzo wiele systemów transakcyjnych, które potrafią generować zyski kapitałowe, jednak jest bardzo mało traderów, którzy są na tyle silni, by (bez względu na aktualne wyniki systemu) potrafili przestrzegać wyznaczonych reguł każdego jednego dnia. Elder porównał problemy strat wśród inwestorów do problemów z alkoholem - tak jak członkowie AA stawiają sobie za cel przetrwanie kolejnego dznia w abstynencji, tak samo każdy trader powinien postawić sobie za cel przetrwanie kolejnego dnia bez strat. Osiągnięcie takiego stadium jest możliwe jedynie w przypadku, gdy rozumiemy, iż przestrzeganie przyjętej formalizacji systemu/strategii jest jedyną drogą do sukcesu. Proste bowiem jest oglądanie historycznych wyników systemu, który generuje średnią roczną stopę zwrotu w wysokości (przykładowo) 80% na kapitale. Większość osób jest święcie przekonana, że potrafiłaby przetrzymać drawdown w wysokości (powiedzmy) 50% kapitału, by uzyskać wspomnianą średnią. Problem pojawia się jednak w momencie, gdy rynek rzeczywiście daje nam w kość i wchodzimy w serię kolejnych strat. Przetrwanie i zakończenie roku na plus jest możliwe nawet w takiej sytuacji - przecież liczyliśmy się z tym, odpowiednio przeliczając wcześniej dany system. Niewielu ludzi potrafi jednak wytrzymać presję, jaką niosą za sobą inwestycje na rynkach finansowych, dlatego też tak mało osób odnosi na nich sukces. Analogicznie najlepszymi pokerzystami na świecie są psycholodzy, tak samo jak najlepszymi inwestorami/traderami są osoby rozumiejące psychikę tłumu oraz znające wpływ emocji na decyzje podejmowane w kwestii odroczenia dzisiejszej konsumpcji na poczet przyszłych zysków.

Na zakończenie chciałbym prosić każdego użytkownika z osobna, by przeanalizował swoją sytuację - czy potrafimy bez względu na sytuację rynkową panować nad swoimi decyzjami tak, aby były zgodne wcześniej przyjętymi regułami?!

A` propos: pamiętajmy, że moment wyjścia oznaczamy przed otwarciem pozycji, a nie tuż przed jej zamknięciem. W tym miejscu przypomina mi się anegdota, która mówi o tym, że inwestorami długoterminowymi są Ci, którym nie udało się zamknąć pozycji krótkoterminowej w odpowiednim momencie i pozostawili ją otwartą z myślą, że przyjdzie dzień w którym pozycja ta powróci na plus ;-).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dukascopy Bank - forex  forum i opinie
Na zakończenie chciałbym prosić każdego użytkownika z osobna, by przeanalizował swoją sytuację - czy potrafimy bez względu na sytuację rynkową panować nad swoimi decyzjami tak, aby były zgodne wcześniej przyjętymi regułami?!

Tak potrafię lecz problem leży w moich regułach bo nie zawsze dają dobry sygnał. Co czasami destruktywnie wpływa na samopoczucie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak jak członkowie AA stawiają sobie za cel przetrwanie kolejnego dznia w abstynencji, tak samo każdy trader powinien postawić sobie za cel przetrwanie kolejnego dnia bez strat.

Może coś źle zrozumiałem, ale straty są w pewnym sensie czymś normalnym. Jak ktoś będzie za wszelką cenę unikał straty, to może zacząć przesuwać SL, albo w ogóle go nie używać.

Ja bym powiedział, że właśnie trzeba się pogodzić ze stratami, bo na dłuższą metę nie da się ich uniknąć. Są czymś normalnym, nieodłączną częścią gry.

- czy potrafimy bez względu na sytuację rynkową panować nad swoimi decyzjami tak, aby były zgodne wcześniej przyjętymi regułami?!

Generalnie nie mam z tym żadnego problemu. A nawiązując do teorii pokera, w literaturze na ten temat można znaleźć pojęcie "radość z przegranej". Najlepsi pokerzyści nawet w sytuacji przegranej nie tracą dobrego humoru, bo mają PEWNOŚĆ, że zagrali poprawnie. Zagrał poprawnie, przegrał, zdarza się..

Nie ma w tym nic niezwykłego.

Zyski i straty w pewnym sensie nie mają znaczenia, liczy się tylko i wyłącznie JAKOŚĆ naszej gry. Na tej samej zasadzie można stworzyć pojęcie "smutek z wygranej". Jak ktoś wygrał, ale zagrał źle, nie powinien się z tego cieszyć. Bo nie ma z czego...

Analogicznie najlepszymi pokerzystami na świecie są psycholodzy,

A skąd taka teoria?

Tak potrafię lecz problem leży w moich regułach bo nie zawsze dają dobry sygnał.

Nie ma na świecie takiego systemu, który zawsze daje dobry sygnał. I stąd właśnie ten temat. ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może coś źle zrozumiałem, ale straty są w pewnym sensie czymś normalnym. Jak ktoś będzie za wszelką cenę unikał straty, to może zacząć przesuwać SL, albo w ogóle go nie używać.

Ja bym powiedział, że właśnie trzeba się pogodzić ze stratami, bo na dłuższą metę nie da się ich uniknąć. Są czymś normalnym, nieodłączną częścią gry.

Oczywiście, że straty na rynku są nieuniknione. Chodzi jednak o to, by wyrobić sobie opinie o własnej osobie, jako o traderze wygrywającym, a nie przegrywającym (w długim terminie).

(...) Najlepsi pokerzyści nawet w sytuacji przegranej nie tracą dobrego humoru, bo mają PEWNOŚĆ, że zagrali poprawnie. Zagrał poprawnie, przegrał, zdarza się.. (...)

Właśnie o tego typu podejście mi chodzi. Jeżeli poświęciliśmy czas na stworzenie systemu/strategii, która spełnia nasze oczekiwania i godzimy się na jej stosowanie, to powinniśmy bez względu na wszystko stosować przyjęte reguły, dokładnie tak, jak opisałem to w pierwszym poście tego wątku.

Analogicznie najlepszymi pokerzystami na świecie są psycholodzy,

A skąd taka teoria?

Wiesz, gdyby tak nie było, to gwiazdy pokera takie jak chociażby Phil Hellmuth Jr. - nie wynajmowałyby psychologów na swoich coachów, by Ci doszlifowali ich skilla. Wiadomym jest fakt, że pokerzysta nie gra kartami, a żetonami i przeciwnikami. W tym wszystkim kryje się właśnie potęga psychologii - zupełnie jak na rynku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, gdyby tak nie było to gwiazdy pokera takie jak chociażby Phil Hellmuth - nie wybierałyby psychologów na swoich coachów, by Ci doszlifowali ich skilla

Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że najlepsi skoczkowie narciarscy są psychologami, bo Adam Małysz korzysta z pomocy psychologa. Ale wiem, czepiam się. :-D

Nie neguję znaczenia psychologii, bardziej mi chodziło o fakt, że pokerzyści to często matematycy, aktorzy, osoby związane z rynkiem finansowym, a nie psychologowie.

Ale jak już mówiłem, czepiam się szczegółów. Czasami mają znaczenie, w tym wypadku niekoniecznie. :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W tym wypadku miałem na myśli to, że Hellmuth korzysta z porad psychologa, by dorównać innym graczom, którzy są psychologami w "normalnym życiu".

Przykład: Jerry Yang, który z wykształcenia jest psychologiem, to gracz zaliczający się do światowej czołówki pokera.

Oczywiście wymienione przez Ciebie zawody także są licznie reprezentowane wśród pokerzystów. Nie chodzi przecież o to, żeby się licytować (robiąc jednocześnie off-topic). Patrząc na to jednak z drugiej strony, to cieszy mnie fakt, że moje wypowiedzi są tak uważnie analizowane ;-).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Głównym moim założeniem było ukazanie pewnej analogii między psychologią w pokerze, a w tradingu. Ogólnie to nie trzeba być psychologiem, by być dobrym traderem, co nie zmienia faktu, iż poznanie psychologii tradingu może diametralnie wpłynąć na osiągane wyniki.

Mógłbym napisać tak samo, że psycholodzy* są także najlepszymi traderami i jako potwierdzenie mojej tezy przywołać nazwisko dr. Aleksandra Eldera (no dobra tutaj może nie do końca jest to zgodne z prawdą, gdyż Elder jest akurat czynnym psychiatrą).

*forma równoważna z psychologowie

Obojętnie ile z podanych przeze mnie przykładów zostałoby obalonych, to i tak nie zmienia faktu, że zrozumienie i pokonanie własnych słabości jest kluczem do odniesienia sukcesów na rynku. Jeżeli nawet owe obalenie kilku przykładów potrafiłoby powstrzymać kogoś od przyjęcia poprzedniego zdania, jako pewnik, to osoba ta zaszkodzi przecież jedynie sobie samej, a nie mnie - próbującemu jedynie omówić pewną istotną kwestię.

Powyższa wypowiedź (jak również inne w tym dziale) nie jest równoznaczna z moją bezgraniczną wiarą w finanse behawioralne. Nie można popaść ze skrajności w skrajność i próbować tym samym wytłumaczyć każdy ruch cen, jako wynik określonych skłonności poznawczych i emocjonalnych. Nawet jeśli cena jest rzeczywiście wypadkową strachu i chciwości wszystkich uczestników rynku, to i tak nie istnieje żaden "szablon", który nałożony na wykres odsłoniłby przed nami wszelkie jego sekrety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się